Zakurzone lustro czy matryca?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • p_lar
    Początki nałogu
    • 2006
    • 287

    #1

    Zakurzone lustro czy matryca?

    Wietrzny weekend był, majdrowałem przy obiektywach no i mam za swoje :-)

    Ostatnio zrobiłem parę zdjęć nieba na różnych przysłonach no i przy f/22-f/32 na zdjęciach widać pyłki , przy f/11 jeszcze ich nie ma. Zdaje się że to matryca. Skoro na tak wąskiej przysłonie jescze go nie widać to czy jest sens dawać do czyszczenia? Niebardzo chcę tego tykać bo nie mam raczej czym poza tanią gruchą i microfibrem do szkieł.
    Na lustrze chyba też już coś mam bo widzę szarą kropkę w wizjerze. A może to matówka, gubię się w domysłach.
    Czy pyłek na lustrze ma jakikowiek wpływ na zdjęcie? Poza tym że może spaść na matryce?
    Can-on, can-off...
  • snow
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1145

    #2
    A jak często robisz zdjęcia na przesłonach większych niż f/11? Jak do f/16 nie widać to szkoda sobie głowe tym zawracać :wink:


    Komentarz

    • p_lar
      Początki nałogu
      • 2006
      • 287

      #3
      Zamieszczone przez snow
      A jak często robisz zdjęcia na przesłonach większych niż f/11? Jak do f/16 nie widać to szkoda sobie głowe tym zawracać :wink:
      No f/16 to na razie prawie wcale, czyli póki co traktuję to strumieniem ciepłym parabolicznym :-)
      Can-on, can-off...

      Komentarz

      • snow
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1145

        #4
        A co do pytania, to jak na zdjeciach wychodza plamki to brudna matryca, bo lustro tylko uzywane jest w trakcie kadrowania. Jak jest zdjęcie wykonywane to lustro jest podnoszone i obraz pada bezposrednio na matryce


        Komentarz

        • p_lar
          Początki nałogu
          • 2006
          • 287

          #5
          Zamieszczone przez snow
          A co do pytania, to jak na zdjeciach wychodza plamki to brudna matryca, bo lustro tylko uzywane jest w trakcie kadrowania. Jak jest zdjęcie wykonywane to lustro jest podnoszone i obraz pada bezposrednio na matryce
          No jak działają slr to ja z grubsza wiem :grin: nie byłem tylko pewien skąd te brudy po 2 tyg. uzytkowania.
          Can-on, can-off...

          Komentarz

          • gwozdzt
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 5780

            #6
            Zamieszczone przez p_lar
            No jak działają slr to ja z grubsza wiem ...
            Oj... to chyba bardzo z grubsza, bo gdybyś znał budowę slr/dslr to byś wiedział, że w tych aparatach obraz powstaje tylko w dwóch miejscach: na matówce i na kliszy/matrycy.

            Gdy paprochy widać na zdjęciach, a nie widać w wizjerze - to zasyfiona jest klisza lub matryca;
            natomiasta gdy są widoczne w wizjerze, a nie ma ich na zdjęciach - to zasyfiona jest matówka.

            Jak są widoczne w wizjerze i na zdjęciach, to zasyfiony jest cały aparat
            zaś paprochów z lustra czy obiektywu nie widać bezpośrednio w wizjerze ani na zdjeciach.
            Ostatnio edytowany przez gwozdzt; 3209.
            Pozdrowienia, Tomek

            Komentarz

            • olekbuszka
              Dopiero zaczyna
              • 2005
              • 40

              #7
              Zamieszczone przez p_lar
              Czy pyłek na lustrze ma jakikowiek wpływ na zdjęcie? Poza tym że może spaść na matryce?
              Zdaje się, że jeśli byłby akurat w miejscu, gdzie przechodzi przez lustro światło do któregoś z czujników AF to będzie przeszkadzać, ale takiego pecha chyba nie masz...

              Komentarz

              • p_lar
                Początki nałogu
                • 2006
                • 287

                #8
                No nie, chyba tak duże pyłki nie wpadają, chyba że jakieś robale :-)
                Dobra, koniec pitolenia na ten temat, zakurzy się to dam na żytnią, zdziwiło mnie tylko że tak szybko się to pojawiło i chyba poproszę serwis o zweryfikowanie ilości kliknięć wykonanych tym aparatem.
                Can-on, can-off...

                Komentarz

                • piast9
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 3267

                  #9
                  Czyszczenie po każdym plenerze to nic dziwnego w dSLR. Dlatego najlepiej samemu opanować chocby dmuchanie gruchą. Wątkow na ten temat na forum bylo już 3425
                  650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

                  Komentarz

                  • pst
                    Uzależniony
                    • 2006
                    • 560

                    #10
                    Zamieszczone przez gwozdzt
                    Oj... to chyba bardzo z grubsza, bo gdybyś znał budowę slr/dslr to byś wiedział, że w tych aparatach obraz powstaje tylko w dwóch miejscach: na matówce i na kliszy/matrycy.

                    Gdy paprochy widać na zdjęciach, a nie widać w wizjerze - to zasyfiona jest klisza lub matryca;
                    natomiasta gdy są widoczne w wizjerze, a nie ma ich na zdjęciach - to zasyfiona jest matówka.

                    Jak są widoczne w wizjerze i na zdjęciach, to zasyfiony jest cały aparat
                    zaś paprochów z lustra czy obiektywu nie widać bezpośrednio w wizjerze ani na zdjeciach.
                    a to można by dokleić do jakiegos topicu typu czyszczenie dslr/obiektywu/matrycy/matówki/_innych
                    samemu wyjaśniło mi to sytuacje bo widze w wizjerze jakies dwa paprochy nawet przy sciągniętym obiektywie - na zdjeciach nie stwierdzilem (w kompie) a na papierze jeszcze nie wywoływałem...

                    pzdr


                    Komentarz

                    Pracuję...