T-90 mity i fikcje oraz legenda

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • oxeno
    Początki nałogu
    • 2006
    • 291

    #1

    T-90 mity i fikcje oraz legenda

    Bez jednego słowa najbardziej zaawansowany model systemu FD, nawet F-1 w wersji NEW nie dorównuje mu w paru rzeczach.
    Największymi zaletami T-90 są:

    Migawka kurtynowa > 1/4000s 30s+B
    Synchro : speedliete A i T (244, 277) 1/90s ; speedlite T300ti i T299 1/250s!
    Pomiar: CW, P, Spot !
    Transport : S, L 2k/s H 4,5k/s
    Oraz masa różnych funkcji.

    Głównymi wadami sa: głośny, szczególnie w trybie transporu L, częste usterki elektroniki, padająca pamięc aparatu, drogie naprawy.

    T-90, był tak naprawdę stosunkowo nie udanym modelem, dlaczego? Za póżno się pojawił na rynku, 1985 a już w 1986 wchodzi na rynek piewszy EOS. System FD był już na granicy możliwośc technicznych, stosunkowo małe rozmiary powodowały, że nie było miejsca na wkomponowanie "silnika" AF. Ponadto Canon ogromne pieniądze zainwestwał w rozwój sytemu EF dlatego zdecudował się na zaprzestanie systemu FD.

    Proszę o wpisywanie swoich uwag oraz tryków itp. odnośnie modelu T-90.
    T-90, T-70, FTb i trochę FD szkieł oraz Canonetka
  • andrew64

    #2
    Mam pytanie co do usterkowości T90. Czy faktycznie tak często się psuje elektronika? Bo ja już od pewnego czasu szukam na aukcjach T90 w dobrym stanie. Jeśli jest taki zawodny, to może lepiej poprzestać natym co mam (T70 i AE-1P), bo ceny są dosyć wysokie.
    Ale poza tym, moim zdaniem to jeden z najlepszych Canonów wszech czasów. Ma prawie wszystkie zaawansowane funkcje istotne dla zaawansowanego fotografa. Dla mnie mógłby mieć jeszcze wstępne podnoszenie lustra i wtedy byłby szczytem marzeń (osiągalnych cenowo, bo tym mniej osiągalnym jest dla mnie Contax RTS-III).

    Komentarz

    • KuchateK
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 4895

      #3
      90'tka byla nieudana, ale nie z powodu jej wad. Tutaj presje wywarla minolta, ktora ze swoim systemem AF odniosla duzy sukces i nagle cala reszta przestala sie liczyc. Canon byl zmuszony (z powodu konstrukcji FD) do zarzucenia zarowno naprawde niezlego T90 jak i calej reszty FD i przejscia na EF... Co jak sie wiele lat pozniej okazalo bylo dobra decyzja

      90'tka byla jednak pierwowzorem pozniejszych puszek EOS i co ciekawe, zaprojektowal ja Niemiec

      ...

      Komentarz

      • Kolekcjoner
        Obertroll
        • 2006
        • 18793

        #4
        Pomijając sprawność techniczną tego body to najważniejszą cechą z nim związaną był fakt, że korpus do niego zaprojektował Luigi Colani. Dał on początek zupełnie nowego trędu w projektowaniu korpusów aparatów - zwłaszcza tych z najwyższej półki. Otworzył drogę do stylu bio-design w korpusach EOS i nie tylko. T-90 był pierwszym profesjonalnym korpusem w którym sterowanie za pomocą gałek i dźwigienek zastąpiono przyciskami i kołem nastaw. Był to bardzo odważny krok firmy Canon, bo jak wiadomo rynek profi jest dość konserwatywny. Jednak szybko okazało się, że był to krok w dobrym kierunku i tego typu ergonomia stosowana jest z powodzeniem do dzisiaj. Wystarczy popatrzeć na ten korpus i od razu widać sposób sterowania większości EOS-ów. Warto jeszcze dodać, że korpusy D1 projektowali w pewnym sensie "żółci" wychowankowie Colaniego.
        Co do samego T-90 to jak kolega wyżej napisał nie miał on długiego żywota. Główną przyczyną było wejśćie na rynek w tym czasie innych producentów z systemem AF i canon musiał szybko coś z tym zrobić. I zrobił; EOS-a 650 z zupełnie niekompatybilnym bagnetem ale ...... to już całkiem inna historia.
        Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969.
        "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
        Kapitan Wagner

        Komentarz

        • thorin
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 1990

          #5
          T90, mial pewien "bajer" z ktorego zaraz po nim zrezygnowano i juz nie powtorzono, a montuje sie go do dzis, mianowicie na muszle oczna nie trzeba bylo zakladac zadnej szpetnej plastikowej zaslepki, tylko wciskalo sie przycisk i wizjer zaslaniala ladna metalowa roletka... Dzis do spotkania w nikonach i olkach, u Canona przeszlo do lamusa, ot ciekawostka...

          Komentarz

          • gwozdzt
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 5780

            #6
            Zamieszczone przez thorin
            T90, mial pewien "bajer" z ktorego zaraz po nim zrezygnowano i juz nie powtorzono, ...
            Dla mnie takim jednorazowym bajerem jest rozwiązanie sterowaniem EOS 50/50E, gdzie metering, AF mode oraz drive mode są na wygodnych pokrętłach, a nie na małych guziczkach.

            Zamieszczone przez thorin
            ..., u Canona przeszlo do lamusa, ot ciekawostka...
            u Canona to cos dużo dobrych rzeczy przechodzi do lamusa :neutral:
            kolejny przykład to eleganckie wspomaganie AF rodem z EOSów 5/10/100/50E...

            Sorry za OT.
            Ostatnio edytowany przez gwozdzt; 3209.
            Pozdrowienia, Tomek

            Komentarz

            • muflon
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 6763

              #7
              Zamieszczone przez thorin
              T90, mial pewien "bajer" z ktorego zaraz po nim zrezygnowano i juz nie powtorzono, a montuje sie go do dzis, mianowicie na muszle oczna nie trzeba bylo zakladac zadnej szpetnej plastikowej zaslepki, tylko wciskalo sie przycisk i wizjer zaslaniala ladna metalowa roletka... Dzis do spotkania w nikonach i olkach, u Canona przeszlo do lamusa, ot ciekawostka...
              Czy masz na myśli ta czarną "kurtynę" w wizjerze, którą w 1D włącza się wajchą z prawej?
              zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

              Komentarz

              • maku
                Uzależniony
                • 2004
                • 563

                #8
                A i 1V ma taką.
                Widać puki co jest to bajer nie tyle zarzucony co zarezerwowany niestety tylko dla górnej półki. Ale w końcu czymś muszą nęcić. Choć to jest akurat pewnie najmniej istotna różnica.

                Komentarz

                • thorin
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 1990

                  #9
                  Zamieszczone przez muflon
                  Czy masz na myśli ta czarną "kurtynę" w wizjerze, którą w 1D włącza się wajchą z prawej?

                  no prosze, ta wajcha dalej jest zaraz pod muszla oczna ? W 1v tego nie ma....


                  EDIT:

                  zaiste przyjrzalem sie zdjeciom, czyli wrocili do tego, moze to jakies swiatlo w tunelu, i wkrotce w 40D bedzie mozna liczyc na lampke wspomagania AF z laserowa siatka taka jaka znamy ze speedlite'ow i niektorych puszek
                  Ostatnio edytowany przez thorin; 2366.

                  Komentarz

                  • KuchateK
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 4895

                    #10
                    Wajcha jest widoczna tutaj:



                    A z drugiej strony jest ta od korekcji dla noszacych okulary:

                    ...

                    Komentarz

                    • Kolekcjoner
                      Obertroll
                      • 2006
                      • 18793

                      #11
                      Zamieszczone przez muflon
                      Czy masz na myśli ta czarną "kurtynę" w wizjerze, którą w 1D włącza się wajchą z prawej?
                      Genialne! Zupełnie jak u Jasia Fasoli. "To takie papierowe, takie zawinięte sznurkiem, takie papierowe zawinięte w sznurek(...), którym napaliłem w kominku":grin: :grin: :grin:!
                      "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                      Kapitan Wagner

                      Komentarz

                      Pracuję...