View Full Version : Ubezpieczenie sprzetu foto


ryhu
27-10-2004, 18:11
chyba kazdy z nas ma sprzet, ktorego wartosc mozna liczyc w tysiacach. i tak sie zastanawiam (po tym jak stracilem w sobote w krakowie komorke) jak mozna zapezpieczyc sie przez kradzierza sprzetu fotograficznego. chodzi mi glownie o jakies ubezpieczenie czy cos w tym stylu. no i jesli ktos zna jakis adres sklepu bronia w krakowie to chetnie po przeczytam bo planuje na dniach kupic sobie gaz.

satriani
27-10-2004, 18:33
jak chcesz kupić gaz to koniecznie paraliżujacy zawierający chlorbenzyliden, sprawdziłem skuteczność na dworcu w Warszawie jak 2 gostków próbowało mnie obrobić. Jak jeden dostał między oczy z gazika i kompa w czoło to drugi zwątpił i zwiał. Gazy pieprzowe i tym podobne produkty nie są godne polecenia

Vitez
27-10-2004, 18:51
sprawdziłem skuteczność na dworcu w Warszawie jak 2 gostków próbowało mnie obrobić.

Trzeba bylo przed wyjazdem do Wawy dac mi znac, bym ci pomogl i ten drugi tez by dostal zamiast uciec ;)

Co do sklepow... poszukaj raczej jakichs online - tansze sa. Np Allegro, militaria.pl itp .

filip71
27-10-2004, 20:01
powiedzonko mówi "okazja czyni złodzieja" i myślę, że jak się cały czas myśli aby się sprzętem nie "afiszować" i chwalić to ryzyko kradzieży znacznie spadnie.
Mam znajomego Policjanta i on twierdzi, że większość kradzieży wynika z bezmyślności okradanych np. samochód z torbą na siedzeniu zostawiłem tylko na 5 minut itp.

ryhu
27-10-2004, 21:42
zeby sie nie rzucac w oczy kupilem sobiejuz plecak i chyba nic wiecej zrobic nie moge bo w warcie mi powiedzieli ze nie moga w pzu tez, alena stronie pzu pisze ze ubezpieczajanawet komorki wiec nie wiem czy to czasem z lenistwa nie wyniklo

tpop
27-10-2004, 22:31
(...) i myślę, że jak się cały czas myśli aby się sprzętem nie "afiszować" i chwalić to ryzyko kradzieży znacznie spadnie (...)
No ale jak tu się nie afiszować jak chcesz np. zabrać statyw i popstrykać wieczorem fotki na rynku, starówce itp. Poza tym gdziekolwiek byś nie był to wyciagając aparat z jakims dlugim obiektywem zawsze zwrócisz na siebie uwage. Jak znajomy w ZOO wyjął takiego 400 milimetrowca to dało się słyszeć rozchodzący się wokół niego pomruk komentarzy.

santiblue
27-10-2004, 23:37
W Kraku jest sklep z bronia na Daszynskiego kolo pomnika, na Krakowskiej i trzeci na ktorejs przecznicy Krakowskiej od strony Wawelu
Jest rowniez na Dlugiej.

sergi
28-10-2004, 01:17
;) hehe temat topicu ubezpieczenie sprzętu foto a wszyscy ostro polemizują jak i czym zakatrupić złodzieja ;)

Leprekan
28-10-2004, 06:52
Witam.
Można ubezpieczyć sprzęt w PZU - pytałem agenta.
Chcą coś około 6% wysokości kwoty ubezpieczenia w skali roku.
Ale nie wiem jak z wyciągnięciem od nich odszkodowania w razie utraty sprzętu.

Pozdrawiam,
Leprekan

ryhu
28-10-2004, 07:49
Witam.
Można ubezpieczyć sprzęt w PZU - pytałem agenta.


cytat ze stronki PZU:

Przedmiotem ubezpieczenia jest:
* elektroniczny sprzęt stacjonarny i przenośny, stanowiący własność lub będący na podstawie tytułu prawnego w posiadaniu Ubezpieczającego, taki jak np.:
(...) * sprzęt telekomunikacyjny, alarmowy, przemysłowy, pomiarowy, graficzny
(...) * sprzęt przenośny (n.p. laptopy, telefony komórkowe)

ale jak przyszlo co do czego, to pracownik myślenickiego oddzialu PZU nie byl pewny i musial poradzic sie dyrektora. po poradzie okazalo sie ze nie ma mozliwosci ubezpieczenia mojego sprzetu. A na pytanie jak to jest zetelefonu komorkowe ubezpieczyc mozna a aparatu nie pan powiedzial "nie wiem, moze winnych inspektoratach mozna ale u nas niestety nie". i to jest wlasnie polskie podjescie do mlodej osoby :-(

Vitez
28-10-2004, 16:30
Co do skutecznosci egzekwowania - nie da sie podobno. Pare razy na grupach dyskusyjnych fotograficznych powraca ten temat (groups.google.pl -> zaawansowane wyszukiwanie -> przeszukacjie pl.rec.foto. i pl.rec.foto.cyfrowa pod katem slowka "ubezpieczenie" ). Gdzieniegdzie ubezpieczyc sie da, ale wyegzekwowac nie bardzo bo firmy podobno odrzucaja nawet protokoly napadu/kradziezy jako "zaaranzowana utrata" , czyli ze gosciu ubepzieczyl sprzet foto, potem sprzedal i chce odszkodowania....
Co do ubezpieczenia komorek, laptopow itp to w teorii jest taka mozliwosc, a w praktyce to pozwalaja ubezpieczac tylko sluzbowe sprzety, czyli tylko firmom a nie osobom fizycznym.

r--x
28-10-2004, 20:56
No, a aparat na łańcuchu? I statyw?
Oczywiście pytanie - jak ten łańcuch przymocować do dzisiejszego sprzętu...
Przyspawać do stopu magnezowego chyba się nie da... Ale musi być jakiś sposób.

Triszer
29-10-2004, 11:48
Gdzieniegdzie ubezpieczyc sie da, ale wyegzekwowac nie bardzo bo firmy podobno odrzucaja nawet protokoly napadu/kradziezy jako "zaaranzowana utrata" , czyli ze gosciu ubepzieczyl sprzet foto, potem sprzedal i chce odszkodowania....

A dziwisz się? Ilu cwaniaczków "gubi" ubezpieczone autka?
Poza tym sami sobie są winni ludzie którzy kupują sprzęt z "dziwnych" zródeł a potem chcą go ubezpieczać.
Ukradną takiemu radio z samochodu w sobotę a w niedzielę rano jedzie na volumen po nowe...

Jak ja ubezpieczałem sprzęt to pani obmacała aparacik i szkła, porównała z danymi z FAKTURY
Wszystko zostało umieszczone w specjalnym formularzu, z numerami seryjnymi, numerami faktur itd.
Kupiłem na allegro(50mm 1,8) - FV brak - więc jest bez ubezpieczenia, żeby ubezpieczyć sprzęt trzeba na niego mieć FAKTURKI

[ Dodano: 29-10-2004 ]
Zamiast tej głupiej mordy 8) miała być 8.:)

satriani
29-10-2004, 13:38
Zgadzam się z jedną z powyższych wypowiedzi, ze ubezpieczenie sprzetu foto na osobe prywatną nie ma szansy realizacji a nawet jak ci taki sprzet ubezpieczą to na pewno nie wypłacą przy kradzieży.
Sam pomyśl jakie się by zaczeły w tym kraju machloje.
A gliniarze to chyba by utoneli pod stosem zgłoszeń.

Tomasz Golinski
29-10-2004, 13:42
Krótko mówiąc ubezpieczenie sprzętu foto to równie zły pomysł jak ubezpieczenie czegokolwiek innego ;)

satriani
29-10-2004, 14:21
oprócz lokalu od zalania, szczególnie jak zalejesz mieszkanie sasiadowi!

Triszer
29-10-2004, 14:51
A gliniarze to chyba by utoneli pod stosem zgłoszeń.
Już toną ale chyba im tak wygodnie. Za biurkiem jest bezpieczniej niż "na mieście"
W kraju gdzie znikają tiry, mosty, całe fabryki, tony dokumentów z UOPu kto by sobie dupę zawracał jakimś tam aparacikiem?

ryhu
29-10-2004, 16:31
kto by sobie dupę zawracał jakimś tam aparacikiem?

ktos kto przez miesiac siedzial w norwegii, zbieral truskawy, jadl zupki chinskie i konserwy.

Triszer
29-10-2004, 20:07
rychu
właśnie za miesiąc z norwegii wraca mój kumpel, a wiesz z jakiego powodu? bo tam już nas nie chcą.
Od momentu wejścia Polski do unii do norwegii wyjechało dużo cwanych obywateli naszego kraju i doskonale radzą sobie na UCZCIWYM DORABIANIU W tamtejszych autobusach i tramwajach. Kroją wszystkich i wszystko.
Pewnie Twój aparacik podróżuje gdzieś z naszymi rodakami, poszukaj, może znajdziesz go na allegro?

Voytas
30-10-2004, 08:26
jak chcesz kupić gaz to koniecznie paraliżujacy zawierający chlorbenzyliden, sprawdziłem skuteczność na dworcu w Warszawie jak 2 gostków próbowało mnie obrobić. Jak jeden dostał między oczy z gazika i kompa w czoło to drugi zwątpił i zwiał. Gazy pieprzowe i tym podobne produkty nie są godne polecenia

a gdzie mozna dostac taki gaz? w jakiego rodzaju sklepach?

ryhu
30-10-2004, 09:28
Triszer nie chodzilo mi o to ze mnie ukradli w norwegii! jak tam pracowalem (juz drugi sezon). jak w kazdym stadzie znajdzie sie czarna ofca, tak i u nas nafarmie byli ludzie zktorych powodu wstydzilem sie ze jestesmy tej samej narodowosci. pewnego dnia byl z nami wywiad w gazecie jako mlodziezaktora szuka pracy za granica, a kilka dni pozniej pisali i mowili w radiu o naszych "kolegach z farmy" ktorzy po pijaku rozwalili samochod a jednego z psami gonczymi po lasach szukali.




a gdzie mozna dostac taki gaz? w jakiego rodzaju sklepach?
sam nie wiem. w militaria.pl jest jakis gaz zelowo-pieprzowy ale o skladzienic nie pisze

satriani
30-10-2004, 19:26
jak chcesz kupić gaz to koniecznie paraliżujacy zawierający chlorbenzyliden, sprawdziłem skuteczność na dworcu w Warszawie jak 2 gostków próbowało mnie obrobić. Jak jeden dostał między oczy z gazika i kompa w czoło to drugi zwątpił i zwiał. Gazy pieprzowe i tym podobne produkty nie są godne polecenia

a gdzie mozna dostac taki gaz? w jakiego rodzaju sklepach?

np na stadionie x-lecia w W-wie, ale sprawdziłbym też sklepy z bronią, choć pewien nie jestem czy akurat takie.Ostatnio jak byłem w takim sklepie to było chyba kilkanaście rodzai gazów, różnej wielkości.
Musisz się przygotować na wydatek 15-50 pln