View Full Version : Ubezpieczenie sprzetu foto
chyba kazdy z nas ma sprzet, ktorego wartosc mozna liczyc w tysiacach. i tak sie zastanawiam (po tym jak stracilem w sobote w krakowie komorke) jak mozna zapezpieczyc sie przez kradzierza sprzetu fotograficznego. chodzi mi glownie o jakies ubezpieczenie czy cos w tym stylu. no i jesli ktos zna jakis adres sklepu bronia w krakowie to chetnie po przeczytam bo planuje na dniach kupic sobie gaz.
satriani 27-10-2004, 18:33 jak chcesz kupić gaz to koniecznie paraliżujacy zawierający chlorbenzyliden, sprawdziłem skuteczność na dworcu w Warszawie jak 2 gostków próbowało mnie obrobić. Jak jeden dostał między oczy z gazika i kompa w czoło to drugi zwątpił i zwiał. Gazy pieprzowe i tym podobne produkty nie są godne polecenia
sprawdziłem skuteczność na dworcu w Warszawie jak 2 gostków próbowało mnie obrobić.
Trzeba bylo przed wyjazdem do Wawy dac mi znac, bym ci pomogl i ten drugi tez by dostal zamiast uciec ;)
Co do sklepow... poszukaj raczej jakichs online - tansze sa. Np Allegro, militaria.pl itp .
powiedzonko mówi "okazja czyni złodzieja" i myślę, że jak się cały czas myśli aby się sprzętem nie "afiszować" i chwalić to ryzyko kradzieży znacznie spadnie.
Mam znajomego Policjanta i on twierdzi, że większość kradzieży wynika z bezmyślności okradanych np. samochód z torbą na siedzeniu zostawiłem tylko na 5 minut itp.
zeby sie nie rzucac w oczy kupilem sobiejuz plecak i chyba nic wiecej zrobic nie moge bo w warcie mi powiedzieli ze nie moga w pzu tez, alena stronie pzu pisze ze ubezpieczajanawet komorki wiec nie wiem czy to czasem z lenistwa nie wyniklo
(...) i myślę, że jak się cały czas myśli aby się sprzętem nie "afiszować" i chwalić to ryzyko kradzieży znacznie spadnie (...)
No ale jak tu się nie afiszować jak chcesz np. zabrać statyw i popstrykać wieczorem fotki na rynku, starówce itp. Poza tym gdziekolwiek byś nie był to wyciagając aparat z jakims dlugim obiektywem zawsze zwrócisz na siebie uwage. Jak znajomy w ZOO wyjął takiego 400 milimetrowca to dało się słyszeć rozchodzący się wokół niego pomruk komentarzy.
santiblue 27-10-2004, 23:37 W Kraku jest sklep z bronia na Daszynskiego kolo pomnika, na Krakowskiej i trzeci na ktorejs przecznicy Krakowskiej od strony Wawelu
Jest rowniez na Dlugiej.
;) hehe temat topicu ubezpieczenie sprzętu foto a wszyscy ostro polemizują jak i czym zakatrupić złodzieja ;)
Leprekan 28-10-2004, 06:52 Witam.
Można ubezpieczyć sprzęt w PZU - pytałem agenta.
Chcą coś około 6% wysokości kwoty ubezpieczenia w skali roku.
Ale nie wiem jak z wyciągnięciem od nich odszkodowania w razie utraty sprzętu.
Pozdrawiam,
Leprekan
Witam.
Można ubezpieczyć sprzęt w PZU - pytałem agenta.
cytat ze stronki PZU:
Przedmiotem ubezpieczenia jest:
* elektroniczny sprzęt stacjonarny i przenośny, stanowiący własność lub będący na podstawie tytułu prawnego w posiadaniu Ubezpieczającego, taki jak np.:
(...) * sprzęt telekomunikacyjny, alarmowy, przemysłowy, pomiarowy, graficzny
(...) * sprzęt przenośny (n.p. laptopy, telefony komórkowe)
ale jak przyszlo co do czego, to pracownik myślenickiego oddzialu PZU nie byl pewny i musial poradzic sie dyrektora. po poradzie okazalo sie ze nie ma mozliwosci ubezpieczenia mojego sprzetu. A na pytanie jak to jest zetelefonu komorkowe ubezpieczyc mozna a aparatu nie pan powiedzial "nie wiem, moze winnych inspektoratach mozna ale u nas niestety nie". i to jest wlasnie polskie podjescie do mlodej osoby :-(
Co do skutecznosci egzekwowania - nie da sie podobno. Pare razy na grupach dyskusyjnych fotograficznych powraca ten temat (groups.google.pl -> zaawansowane wyszukiwanie -> przeszukacjie pl.rec.foto. i pl.rec.foto.cyfrowa pod katem slowka "ubezpieczenie" ). Gdzieniegdzie ubezpieczyc sie da, ale wyegzekwowac nie bardzo bo firmy podobno odrzucaja nawet protokoly napadu/kradziezy jako "zaaranzowana utrata" , czyli ze gosciu ubepzieczyl sprzet foto, potem sprzedal i chce odszkodowania....
Co do ubezpieczenia komorek, laptopow itp to w teorii jest taka mozliwosc, a w praktyce to pozwalaja ubezpieczac tylko sluzbowe sprzety, czyli tylko firmom a nie osobom fizycznym.
No, a aparat na łańcuchu? I statyw?
Oczywiście pytanie - jak ten łańcuch przymocować do dzisiejszego sprzętu...
Przyspawać do stopu magnezowego chyba się nie da... Ale musi być jakiś sposób.
Gdzieniegdzie ubezpieczyc sie da, ale wyegzekwowac nie bardzo bo firmy podobno odrzucaja nawet protokoly napadu/kradziezy jako "zaaranzowana utrata" , czyli ze gosciu ubepzieczyl sprzet foto, potem sprzedal i chce odszkodowania....
A dziwisz się? Ilu cwaniaczków "gubi" ubezpieczone autka?
Poza tym sami sobie są winni ludzie którzy kupują sprzęt z "dziwnych" zródeł a potem chcą go ubezpieczać.
Ukradną takiemu radio z samochodu w sobotę a w niedzielę rano jedzie na volumen po nowe...
Jak ja ubezpieczałem sprzęt to pani obmacała aparacik i szkła, porównała z danymi z FAKTURY
Wszystko zostało umieszczone w specjalnym formularzu, z numerami seryjnymi, numerami faktur itd.
Kupiłem na allegro(50mm 1,8) - FV brak - więc jest bez ubezpieczenia, żeby ubezpieczyć sprzęt trzeba na niego mieć FAKTURKI
[ Dodano: 29-10-2004 ]
Zamiast tej głupiej mordy 8) miała być 8.:)
satriani 29-10-2004, 13:38 Zgadzam się z jedną z powyższych wypowiedzi, ze ubezpieczenie sprzetu foto na osobe prywatną nie ma szansy realizacji a nawet jak ci taki sprzet ubezpieczą to na pewno nie wypłacą przy kradzieży.
Sam pomyśl jakie się by zaczeły w tym kraju machloje.
A gliniarze to chyba by utoneli pod stosem zgłoszeń.
Tomasz Golinski 29-10-2004, 13:42 Krótko mówiąc ubezpieczenie sprzętu foto to równie zły pomysł jak ubezpieczenie czegokolwiek innego ;)
satriani 29-10-2004, 14:21 oprócz lokalu od zalania, szczególnie jak zalejesz mieszkanie sasiadowi!
A gliniarze to chyba by utoneli pod stosem zgłoszeń.
Już toną ale chyba im tak wygodnie. Za biurkiem jest bezpieczniej niż "na mieście"
W kraju gdzie znikają tiry, mosty, całe fabryki, tony dokumentów z UOPu kto by sobie dupę zawracał jakimś tam aparacikiem?
kto by sobie dupę zawracał jakimś tam aparacikiem?
ktos kto przez miesiac siedzial w norwegii, zbieral truskawy, jadl zupki chinskie i konserwy.
rychu
właśnie za miesiąc z norwegii wraca mój kumpel, a wiesz z jakiego powodu? bo tam już nas nie chcą.
Od momentu wejścia Polski do unii do norwegii wyjechało dużo cwanych obywateli naszego kraju i doskonale radzą sobie na UCZCIWYM DORABIANIU W tamtejszych autobusach i tramwajach. Kroją wszystkich i wszystko.
Pewnie Twój aparacik podróżuje gdzieś z naszymi rodakami, poszukaj, może znajdziesz go na allegro?
jak chcesz kupić gaz to koniecznie paraliżujacy zawierający chlorbenzyliden, sprawdziłem skuteczność na dworcu w Warszawie jak 2 gostków próbowało mnie obrobić. Jak jeden dostał między oczy z gazika i kompa w czoło to drugi zwątpił i zwiał. Gazy pieprzowe i tym podobne produkty nie są godne polecenia
a gdzie mozna dostac taki gaz? w jakiego rodzaju sklepach?
Triszer nie chodzilo mi o to ze mnie ukradli w norwegii! jak tam pracowalem (juz drugi sezon). jak w kazdym stadzie znajdzie sie czarna ofca, tak i u nas nafarmie byli ludzie zktorych powodu wstydzilem sie ze jestesmy tej samej narodowosci. pewnego dnia byl z nami wywiad w gazecie jako mlodziezaktora szuka pracy za granica, a kilka dni pozniej pisali i mowili w radiu o naszych "kolegach z farmy" ktorzy po pijaku rozwalili samochod a jednego z psami gonczymi po lasach szukali.
a gdzie mozna dostac taki gaz? w jakiego rodzaju sklepach?
sam nie wiem. w militaria.pl jest jakis gaz zelowo-pieprzowy ale o skladzienic nie pisze
satriani 30-10-2004, 19:26 jak chcesz kupić gaz to koniecznie paraliżujacy zawierający chlorbenzyliden, sprawdziłem skuteczność na dworcu w Warszawie jak 2 gostków próbowało mnie obrobić. Jak jeden dostał między oczy z gazika i kompa w czoło to drugi zwątpił i zwiał. Gazy pieprzowe i tym podobne produkty nie są godne polecenia
a gdzie mozna dostac taki gaz? w jakiego rodzaju sklepach?
np na stadionie x-lecia w W-wie, ale sprawdziłbym też sklepy z bronią, choć pewien nie jestem czy akurat takie.Ostatnio jak byłem w takim sklepie to było chyba kilkanaście rodzai gazów, różnej wielkości.
Musisz się przygotować na wydatek 15-50 pln
|