Problemy z odbitkami.

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • canis_lupus
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 1252

    #1

    Problemy z odbitkami.

    W wątku obok jest dyskusja na temat materiałów (negatywy, slajdy). Wszystko by było pięknie gdyby jeszcze laby potrafiły tenże materiał obrobić. Mam ostatnio straszne kłopoty z labami. Dosteje odbitki bez kolorów (wyblakłe), kontrastu. Z jakimś dziwnym ziarnem, to co ma być czarne jest szare itp. Zdjęcia robię na Superii 400 a to nie jest chyba badziewny negatyw.
    Spoktał sie ktoś z problemami podobnymi do moich? Jak sobie radzic z zielonymi laboludkami? Zauwazyłem ze wszystkie laby teraz przechodzą na cyfrę a negatywy traktuja po macoszemu.

    Macie moze jakiś sprawdzony lab (w Krakowie!)?
    "I love You Cię" Różyczko...
    Galeria ,
    Druga galeria,
  • Bingant
    Uzależniony
    • 2006
    • 507

    #2
    Podejrzewam, że rzadko wymieniają chemię.
    6D + 35L + 85f/1.8 + 24-105L

    Komentarz

    • canis_lupus
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 1252

      #3
      Tylko ze to nie jeden lab....
      "I love You Cię" Różyczko...
      Galeria ,
      Druga galeria,

      Komentarz

      • Gizzmo
        Początki nałogu
        • 2004
        • 266

        #4
        Poszukaj innych labow w swoim miescie i jak juz znajdziesz taki ktory Ci odpowiada to sie go trzymaj. Tutaj masz link do strony z rankingiem labow http://www.prl.strefa.net/ I pamietaj ze laboludek wie najlepiej jakie kolory powinno miec twoje zdjecie.
        EOS 30D | EOS 30V + grip | G3

        Komentarz

        • canis_lupus
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 1252

          #5
          Kiedyś oddawałem do Fuji-Jamy, zepsuli mi kilka filmów, Oddawałem na wiślną, ostatnio robią niebieskie odbitki i wmawiają ze to zdjęcia są przy takim świetle robione, ostatnio kilka filmów robiłem w domu turysty, ale tam labo-pani nawet nie wie co to jest negatyw. Ktos ma coś sprawdzonego?
          "I love You Cię" Różyczko...
          Galeria ,
          Druga galeria,

          Komentarz

          • minek
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 1386

            #6
            Odbitki psują, bo teraz odbitki robią tak, że najpierw skanują. A skanują niedbale i brzydko.

            Komentarz

            • canis_lupus
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 1252

              #7
              Wiem, ale tak na prawde to zwisa mi to, ja oni to robią, ja chce mieć ładne odbitki.

              P.S. Negatywy mam ok bo zeskanowałem kiedys na bembenku i było wszystko ok.
              "I love You Cię" Różyczko...
              Galeria ,
              Druga galeria,

              Komentarz

              • minek
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 1386

                #8
                Skoro masz porządne skany, to z pewnością lepiej wyjdzie, jeśli te skany dopieścisz i zaniesiesz do labu, żeby zrobili jako cyfrowe. 1) na pewno są lepszej jakości niż oni by zrobili, 2) masz pełną kontrolę (normalnie jak w cyfrze panie!) na kolorami, kadrem itp, 3) nie nosisz i nie dajesz nikomu w łapska negatywów - nikt Ci ich nie porysuje, nie poplami, nie pogryzie ani nie podrapie.

                Komentarz

                • canis_lupus
                  Pełne uzależnienie
                  • 2004
                  • 1252

                  #9
                  Raz zeskanowałem jeden negatyw, na codzień nie mam dostepu do skanera.
                  "I love You Cię" Różyczko...
                  Galeria ,
                  Druga galeria,

                  Komentarz

                  • Jelly_tom

                    #10
                    jest sprawdzony lab ale we Wrocku na komandorskiej - oddałem tam slajdy z ważnego wyjazdu - bez zastrzeżeń.

                    Komentarz

                    • Tomsarz
                      Coś już napisał
                      • 2006
                      • 91

                      #11
                      Zamieszczone przez canis_lupus
                      Kiedyś oddawałem do Fuji-Jamy, zepsuli mi kilka filmów, Oddawałem na wiślną, ostatnio robią niebieskie odbitki i wmawiają ze to zdjęcia są przy takim świetle robione, ostatnio kilka filmów robiłem w domu turysty, ale tam labo-pani nawet nie wie co to jest negatyw. Ktos ma coś sprawdzonego?
                      Zaglądnij na Szpitalną do Canona. idąc od rynku to po prawej stronie za Vistulą. Kilka razy tam oddawałem i bez zarzutów, poza tym można z nimi porozmawiać co się chce i wiedzą o czym się do nich mówi.

                      Komentarz

                      • oxeno
                        Początki nałogu
                        • 2006
                        • 291

                        #12
                        Ja osobiście zauwarzylem, że dużo zleży od neganywu. (na slajach nie robiłem jeszcze) Np: Kodak wydaje się stosnkowo tradym negatywem, Fuji i Agra są miększe. Stwiedzam to po doświadczeniue jakie miałem, wszytkie negatywy Kodaka jakich używałem często wracały do mnie porysowane, a pozostałe dwa mniej, wywołyławem w tym samym labie. Nie wiem czy to prawda, ale takie miałem nie miłe przypadki.
                        To, że "niektóre" laby rysują to wszyscy wiedzą, ale tesz dużo (chyba) właśnie zależy do firmy produkującej błony. Skolej B&W prawie wszystkie miałem bez rys, raz tylko ktoś zgioł mi przez przypadek negawyw
                        Co sądzicie o takiej teorii?
                        T-90, T-70, FTb i trochę FD szkieł oraz Canonetka

                        Komentarz

                        • lucki
                          Dopiero zaczyna
                          • 2006
                          • 23

                          #13
                          To nie ma znaczenia jaki negatyw czy slajd oddajesz do laba! Film porysować się może albo w wywoływarce, albo podczas skanowania w skanerze, grubość nie ma tutaj żadnego znaczenia.
                          Canis_lupus szukaj laba który pracuje w standardzie Q-lab kodaka. To wygląda mniej więcej tak, że laborant zanim wywoła rano pierwszy film musi wykonać szereg "czynności" kontrolnych. Laborant musi wypuścić tzw. stripy kontrolne (z c-41 filmowego i RA4 papierowego procesu ), póżniej wysyła je do centrali kodaka, tam odpowiedni ludzie "mierzą" te próbki i wysyłają maila co trzeba poprawić w procesie, w Polsce jest tylko kilka labów które pracują w tym standardzie. To zawsze jest jakaś kontrola nad procesem. Jeśli dostajesz tak jak wspominałeś odbitki np. z niebieską dominantą to możliwe, że lab jest po prostu nieskalibrowany i to jest najczęstsza przyczyna.
                          Regulamin pkt 8.

                          Komentarz

                          • tomekg
                            Dopiero zaczyna
                            • 2006
                            • 44

                            #14
                            a sprawdzales na placu matejki? fajnie tylko drogo tam jest

                            Komentarz

                            • beachcomber
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 271

                              #15
                              Zamieszczone przez minek
                              Skoro masz porządne skany, to z pewnością lepiej wyjdzie, jeśli te skany dopieścisz i zaniesiesz do labu, żeby zrobili jako cyfrowe. 1) na pewno są lepszej jakości niż oni by zrobili, 2) masz pełną kontrolę (normalnie jak w cyfrze panie!) na kolorami, kadrem itp, 3) nie nosisz i nie dajesz nikomu w łapska negatywów - nikt Ci ich nie porysuje, nie poplami, nie pogryzie ani nie podrapie.
                              sie przychylam do tej wersji - ostatnio dostalem dwa negatywy zeskanowane, wszystkie z lekka dominanta barwna (czerwona) - auto levels/auto color w ps i wszystko jest ok.

                              Komentarz

                              Pracuję...