Cyfrówki i mróz

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Tomasz Golinski
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 8623

    #1

    Cyfrówki i mróz

    Zbliża się powoli zima (brr, dziś już porządnie zmarzłem) i zacząłem myśleć o starym problemie. Co z cyfrą na mrozie? Na forum chyba dyskusja stanęła na uwadze Viteza, zeby nie używać. Zwróciłem uwagę na pewien szczegół: niektórzy radzą, żeby aparat powoli się ogrzewał po powrocie, żeby nie zaparował w środku (matryca, czipy itd). Wydaje mi się, że ryzyko jest dokładnie odwrotne! Body aparatu nie jest raczej przewiewne i wymiana powietrza następuje bardzo powoli. Stąd wniosek, że ryzyko kondensacji jest niskie. Niebezpieczeństwo występuje przy wyniesieniu aparatu na zewnątrz. Wówczas zamknięte wilgotne powietrze ulega ochłodzeniu i pojawia się kondensacja. Możnaby zaraz po wyjściu przewentylować okolice matrycy poprzez zdjęcie obiektywu.

    Zastanawia mnie, jak Canon dostacza zimą aparaty do sklepów. W ogrzewanych pojazdach ?

    Czy Canonowski LCD jest rzeczywiście tak wrażliwy na mróz? Próbowałem googlować, i wyskakiwało, że niektóre matryce trzymają do -45 (np. zegarek w samochodzie nie zamarza ).
    30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
    Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



  • Jurek Plieth
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 2087

    #2
    Re: Cyfrówki i mróz

    Zamieszczone przez Tomasz Golinski
    Czy Canonowski LCD jest rzeczywiście tak wrażliwy na mróz? Próbowałem googlować, i wyskakiwało, że niektóre matryce trzymają do -45 (np. zegarek w samochodzie nie zamarza ).
    Generalnie jakiejkolwiek elektroniki nie należy narażać na szoki termiczne. Jeśli więc trzymasz swój aparat w jakiejś torbie, czy plecaku, to nic złego, ale wówczas narażasz akumulatory na szybszą utratę pojemności. Jesli natomiast trzymasz go 'za pazuchą' co jest korzystniejsze z punktu widzenia aku, to niestety wyjmujesz go na zewnątrz na krótko, tylko na czas naciśnięcia spustu migawki.
    Ot i cała prawda :wink:
    http://plieth.com

    Komentarz

    • Tomasz Golinski
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 8623

      #3
      Aku akurat sie nie przejmuje. Mam zapas. A trzymanie za pazucha z lensem 100-300 jest deczko niewygodne A co z kondensacją?

      Czy to są informacje sprawdzone, czy gdybanie?
      30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
      Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



      Komentarz

      • MichalP
        Zablokowany
        • 2004
        • 49

        #4
        ja pare chwil temu wrocilem z nocnego focenia po miescie.. moze i nie ma az tak niskiej temperatury ale po wejsciu do domu na uv-ce zebrala mi sie woda... aparat w torbie.. wyjmowalem do zrobienia foty. .czasem nieco z nim maszerowalem itd.. trzeba bedzie go w cieple trzymac.. torby mam wylozona polarem co i tak jak pisaleml.. nic nie pomoglo..

        Komentarz

        • Jurek Plieth
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 2087

          #5
          Zamieszczone przez Tomasz Golinski
          Czy to są informacje sprawdzone, czy gdybanie?
          Raczej to pierwsze :wink: acz doświadczenia wywodzące się nie bezpośrednio z fotografii, tylko z elektroniki. Profesjonalnej, jak najbardziej
          http://plieth.com

          Komentarz

          • Tomasz Golinski
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 8623

            #6
            kumpel w astronomy america wyczytal ze na zimnie matryce lepiej działaja, mogą być czulsze
            30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
            Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



            Komentarz

            • MichalP
              Zablokowany
              • 2004
              • 49

              #7
              tego jeszcze nie umiem zaobserwowac ale 2 dni temu zaobserwowalem spadek wydajnosci akku powyzej temp 0.. focilem na wiadukcie okolo 2-3 rano ze stawtywu.. aparat z 1h stal pod golym niebem

              Komentarz

              • Vitez
                zło konieczne
                • 2004
                • 19804

                #8
                1. Polecam archiwum grupy pl.rec.foto.cyfrowa (groups.google.com - zaawansowane wyszukiwanie)

                Skrotowo z tego archiwum:

                - informacje o kondensacji sa sprawdzone, sporo osob narzekalo ze im aparat wariowal lub przestawal dzialac po powrocie z focenia zimowego i ci co bardziej doswiadczeni radzili im by "rozkrecili" (pootwierac wszystkie drzwiki, wyjac baterie, CF itp) i wysuszyli aparat a na przyszlosc zostawiali po powrocie aparat w sredniocieplym pomieszczeniu (przedpokoj, sien itp) by sie stopniowo ogrzewal, rowniez wiele jest glosow ze obiektyw zaparowywal ale od wewnatrz i pytania co z tym robic bo wytrzec sie nie da - tutaj rowniez aparat musi swoje odlezec...
                Ci co nosza okulary dobrze wiedza o kondensacji pary wodnej PO wejsciu do cieplego pomieszczenia z zimnego a NIE na odwrot co sugeruje Tomek :P

                - robic w rekawiczkach, aparat trzymac pod pazucha albo w torbie, wyciagac tylko na chwile

                - najwieksze ryzyko dla aparatu - uszkodzenie LCD... jak sama nazwa wskazuje jest to 'liquid' ... niby na mrozie moze dobrze dzialac ale pozniej moze nagle zaczac szwankowac. Porownanie z samochodowymi nieco nie na miejscu - nie ta technika, nie to przeznaczenie, nie ten poziom skomplikowania wyrobu.

                - bateria o wiele krocej trzyma

                - matryca mniej szumi bo sie mniej nagrzewa = lepsza jakosc

                - paluszki przymarzaja do metalowego body

                - no i na koniec znowu kondensacja - czyli po powrocie aparat zostawic na "ochloniecie" , najlepiej z wyjate bateria i CF, odkreconym obiektywem itp - jjak najbardziej przewiewny by byl.

                - nigdzie nie slyszalem o jakichkolwiek problemach z kondensacja przy wyciaganiu aparatu z cieplego w zimne

                Moje osobiste podsumowanie: nie lubie zimy i to bardzo, nie ryzykuje uszkodzenia LCD, nie mam pomyslu na zimowe fotki = nie zamierzam robic zdjec w zimie, ale bardziej z kaprysu niz z powodu realnych zagrozen (tylko LCD i kondensacja - wlaczenie zawilgotnionego od wewnatrz aparatu moze sie rownac jego smierci).

                Komentarz

                • Jurek Plieth
                  Pełne uzależnienie
                  • 2004
                  • 2087

                  #9
                  Zamieszczone przez Vitez
                  - no i na koniec znowu kondensacja - czyli po powrocie aparat zostawic na "ochloniecie" , najlepiej z wyjate bateria i CF, odkreconym obiektywem itp - jjak najbardziej przewiewny by byl.
                  Hmmm... Ja bym raczej po powrocie do domu nie wyjmował gwałtownie aparatu z torby (plecaka), a pozostawił go tam aż całość powoli dojdzie do temperatury pokojowej!

                  P.S. Elektronika i mechanika precyzyjna bardzo nie lubią szoków termicznych. Czyli - jeśli masz aparat za pazuchą, to wyjmujesz go, strzelasz zdjęcie i chowasz. Wygodniej trzymać go w torbie, ale wówczas trzeba czasu na to aby aparat schłodzić, a następnie ocieplić.
                  http://plieth.com

                  Komentarz

                  • Tomasz Golinski
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 8623

                    #10
                    Zamieszczone przez Vitez
                    Ci co nosza okulary dobrze wiedza o kondensacji pary wodnej PO wejsciu do cieplego pomieszczenia z zimnego a NIE na odwrot co sugeruje Tomek :P
                    Właśnie nie! Kondensacja następuje, gdy ciepłe (więc zazwyczaj wilgotne) powietrze gwałtownie się oziębi (np. na zimnym szkle okularów). W przypadku cyfry mam zimne powietrze zamknięte wewnątrz, które będzie się ogrzewało od obudowy.

                    Przy wyjściu na podwórko z kolei, powietrze za obiektywem będzie ciepłe, wilgotne i zacznie się ochładzać. Dlatego proponuje wentylacje szybką.

                    [ Dodano: 14-10-04, 11:25 ]
                    Zamieszczone przez Vitez
                    - no i na koniec znowu kondensacja - czyli po powrocie aparat zostawic na "ochloniecie" , najlepiej z wyjate bateria i CF, odkreconym obiektywem itp - jjak najbardziej przewiewny by byl.
                    A to mi wygląda już całkiem na sabotaż. Zeby był bardziej przewiewny?? Zeby szybciej wilgotne powietrze do srodka nalazlo? To tak jak chuchać na okulary, żeby szybciej odparowały :P
                    30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                    Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                    Komentarz

                    • Vitez
                      zło konieczne
                      • 2004
                      • 19804

                      #11
                      Zamieszczone przez Tomasz Golinski
                      Zamieszczone przez Vitez
                      Ci co nosza okulary dobrze wiedza o kondensacji pary wodnej PO wejsciu do cieplego pomieszczenia z zimnego a NIE na odwrot co sugeruje Tomek :P
                      Właśnie nie! Kondensacja następuje, gdy ciepłe (więc zazwyczaj wilgotne) powietrze gwałtownie się oziębi (np. na zimnym szkle okularów).
                      Powiedz mi (widze na zdjeciu ze nosisz okulary) - zaparowuja ci gdy wchodzisz z zimnego do cieplego czy gdy wychodzisz z cieplego na zimno?

                      Teraz skonfrontuj to z kondensacja - ty twierdzisz "Niebezpieczeństwo występuje przy wyniesieniu aparatu na zewnątrz." podczas gdy twoje wlasne okulary temu przecza - kondensacja nastepuje przy powrocie z zewnatrz... co potwierdzaja wypowiedzi wielu osob na grupach fotograficznych - milego szperania w ich archiwach zycze 8) - ja tu sluze tylko jako swego rodzaju przekaznik ze "czytalem o takich przypadkach a o takich nie slyszalem ani slowa" , mozecie mi wierzyc lub nie... ale ja wierze tym kilkudziesieciu co najmniej watkom rocznie o foceniu w zimie 8)

                      [ Dodano: Czw Paź 14, 2004 2:46 pm ]
                      Zamieszczone przez Tomasz Golinski
                      Zamieszczone przez Vitez
                      - no i na koniec znowu kondensacja - czyli po powrocie aparat zostawic na "ochloniecie" , najlepiej z wyjate bateria i CF, odkreconym obiektywem itp - jjak najbardziej przewiewny by byl.
                      A to mi wygląda już całkiem na sabotaż. Zeby był bardziej przewiewny?? Zeby szybciej wilgotne powietrze do srodka nalazlo? To tak jak chuchać na okulary, żeby szybciej odparowały :P
                      Zeby wilgotne powietrze ZE SRODKA APARATU ktore tak czy siak moze sie w nim skondensowac latwo wyparowalo na zewnatrz.
                      Robilem tak z Canonem G3 juz dwie zimy... a ty? - zdarzala sie kondensacja, 'rozebranie' aparatu (wyjecie baterii i CF, zostawenie otwartych drzwiczek - wszystko wg porad z grup dyskusyjnych) przyspieszalo odparowanie.

                      Rozdzielmy prosze gdybanie od porad praktycznych - ja pisze na podstawie porad wyczytanych, na podstawie doswiadczen innych jak i swoich.

                      Komentarz

                      • Tomasz Golinski
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 8623

                        #12
                        Vitez, polecam uważne czytanie i chwilę logicznego myślenia. Wraz ze zmianami temperatury powietrza zmienia się ilość pary, która może się w nim znajdować. Przy obniżeniu temp. generalnie ta ilość spada. Kondensacja następuje, gdy ilość pary zbiliżą się lub przekracza tą maksymalną. Tzn. gdy powietrze się ochładza. Np. natrafiając na zimne okulary.

                        Gdy wychodze z domu z aparatem, to wewnątrz jest powietrze z mieszkania, ciełe i wilgotne. Na zewnątrz ochładza się ono i pojawia się kondensacja (tak jak zimą na oknach domu -> wewnątrz, gdy otoczenie się ochładza).

                        Powietrze znajdujące się w aparacie po przyniesieniu z mrozu będzie już suche i jedyna kondensacja, jaka może mieć miejsce, jest efektem odkręcenia obiektywu, itp. pomysłów, gdyż wówczas wilgotne domowe powietrze chłodzi się w kontakcie z powierzchnią lustra,matrycy itd.

                        Niewątpliwie za to nastąpi kondensacja na powierzchni aparatu! Najlepszym sposobem zapobiegania jest włożenie go do plastikowej torby.

                        Zgoda,że gdy kondensacja nastąpi, to wentylacja jest wskazana, ale nie jako środek zapobiegawczy.

                        To nie są gdybania, to są prawa fizyki. Ale mogę też przeprowadzić doświadczenie. Włoże zakręcony słoik do lodówki i zobacze czy zaparuje i kiedy i po której stronie. Mogę również sprawdzić, czy grawitacja wciąż działa, jeśli ktoś nie jest pewien.
                        30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                        Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                        Komentarz

                        • MichalP
                          Zablokowany
                          • 2004
                          • 49

                          #13
                          bosz.. wy to sobie nerwowke lubicie robic.. jestem nowy na tym forum i nie znam nikogo z Was - co dnia obserwuje jak sobie docinacie .. nie mowie konkretnie o tu wypowiadajacych sie ale ogolnie .. Przeca mozna sobie przedstawiac swoje racje bez tej zbednej nutki napiecia i nerwow

                          no chyba ze ja to zle odbieram

                          Komentarz

                          • maku
                            Uzależniony
                            • 2004
                            • 563

                            #14
                            Dla mine sprawa jest prosta.
                            Ciepły aparat wyniesiony na zimno nie zaparowuje.
                            Zimny aparat wniesiony do ciepłego zaparowuje.
                            Takie są fakty.
                            A rozważania teoretyczne tak długo są błędne jak długo temu przeczą.

                            Komentarz

                            • Tomasz Golinski
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 8623

                              #15
                              Cóz, maku. Masz rację jeśli chodzi o parowanie na zewnątrz. Sprawdź albo przemyśl co się dzieje wewnątrz.
                              30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                              Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                              Komentarz

                              Pracuję...