Przemo(c)
18-05-2006, 23:51
Czołem,
Chodzi o bardziej nasycone barwy. Czy zastosowanie polaru jest równoważne, bądź podobne podkręceniu kontrastu w aparacie? Trochę mnie wkurzają blade kolory na zdjęciach i tak sobie myślę, co z tym zrobić...
Przemo(c) - zacznijmy od tego, że filtrem polaryzacyjnym zmniejszasz (a nie zwiększasz) kontrast fotografowanej sceny (poprzez usunięcie niechcianych odbić, refleksów, przyciemnienie nieba). Tym samym aparat jest w stanie lepiej zarejestrować obraz.
Nie zastąpisz tego filtru zwykłym grzebaniem w sofcie - gdyż ma on już wpływ na sygnał źródłowy trafiający do matrycy. Są oczywiście różnorakie programowe metody naśladowania działania tego filtra ale IMO należy je traktować wyłącznie jako ciekawostkę.
Czołem,
Chodzi o bardziej nasycone barwy. Czy zastosowanie polaru jest równoważne, bądź podobne podkręceniu kontrastu w aparacie? Trochę mnie wkurzają blade kolory na zdjęciach i tak sobie myślę, co z tym zrobić...
Troszkę pomarudzę. Jestem grafikiem, ale szlag mnie trafia, kiedy coraz więcej ludzi robi i coraz więcej fotek jest robionych - na zasadzie A TO POPRAWIĘ W SZOPIE. Jest pełno galerii, które mnie aż odstraszają taką gamą robótek ręcznych. Dla mnie to nie jest już fotografia. Ale może ja już za stary jestem ;-) Jestem zdecydowanie za polarem. Co się da - robić szkłem, a jak już nic więcej nie wyciśniesz - otwierasz photoszopa.
(...)
Jest pełno galerii, które mnie aż odstraszają taką gamą robótek ręcznych. Dla mnie to nie jest już fotografia. Ale może ja już za stary jestem ;-) Jestem zdecydowanie za polarem. Co się da - robić szkłem, a jak już nic więcej nie wyciśniesz - otwierasz photoszopa.
Masz Pan słusznego! ;-) Mnie się rzygać chce od galerii z nadużywaniem funkcji shadow-highlight z cs2. Foty sie robią "szare" i płaskie jak naleśnik.
Doszło do tego, że nawet w Gazecie Wybiórczej i Autoświecie masa zdjęć bywa tym potraktowana. Jasne, że to żadne tam zdjęcia artystyczne, ale efekt mnie mierzi. Na pbase mogłbym znaleźć przynajmniej kilka galerek z 50% zdjęć z w/w efektami. A polar... kolory niekoniecznie poprawia, zależy od sytuacji. Kontrast, to i owszem. A kolory równie dobrze można sobie nim spierniczyć, jako i mnie się udało na pewnej zapylonej pustyni. Niebo wyszło mi beżowawe :???:
Zdecydowanie polar niż soft. Nie mniej ja lubię dokonywać obróbki w PS ale w mało inwazyjny sposób. Jestem zdania że to przyszłość i każdy sznujący się fotograf musi umieć to robić czy mu się podoba czy nie.
Przemo(c)
19-05-2006, 13:34
Troszkę pomarudzę. Jestem grafikiem, ale szlag mnie trafia, kiedy coraz więcej ludzi robi i coraz więcej fotek jest robionych - na zasadzie A TO POPRAWIĘ W SZOPIE. Jest pełno galerii, które mnie aż odstraszają taką gamą robótek ręcznych. Dla mnie to nie jest już fotografia. Ale może ja już za stary jestem ;-) Jestem zdecydowanie za polarem. Co się da - robić szkłem, a jak już nic więcej nie wyciśniesz - otwierasz photoszopa.
100% racji! Osobiście jestem zwolennikiem sprzętowego rasowania zdjęć, niż software'owego.Cyfra daje duże możliwości pod względem natychmiastowego podglądu zdjęcia, oszczędności na filmach, odbitkach, wywoływaczach, powiększalnikach, papierze, itd, itp. I stąd trzeba ciągnąć ile się da. Ale jak ktoś nie umie zrobić ostrego zdjęcia i potem wyostrza je w PS, to ręce opadają. Chcesz kolory? To użyj filtra. Chcesz doświetlenia? To użyj odpowiedniej wartości przesłony lub korekcji ekspozycji, a nie siedzisz godzinami i pstrykasz w PS. Jak słowo daję - gdy wchodzę w niektóre galerie, to nie jestem pewien, czy to są jeszcze zdjęcia, czy grafiki z Corela.
Fotografia to nie grzebanie w Photoshopie. Przynajmniej dla mnie.
Co zaś się tyczy przestwiania nasycenia kolorów w aparacie, to chodzi mi głównie o to, czy defaultowo sa one nastawione na jak najbardziej wierne odwzorowanie, bo często jak robię zdjęcia, to wychodzą bardziej blado, niż w realu.
recepta na blade kolory jest bardzo prosta: wychodzic lepsze swiatlo