Fotografowanie architektury - kwestie prawne

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • pazurek
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1294

    #1

    Fotografowanie architektury - kwestie prawne

    Witam,

    Dostalem propozycje zrobienia zdjec "pocztowkowych" z Krakowa w celach komercyjnych. Jak wyglada od strony prawnej fotografowanie zabytkow i czerpanie z tego pozniej korzysci materialnych?

    Glownie chodzi mi o to czy np. ktos sie moze przyczepic ze na pocztowce jest reklama jakiejs firmy na tle np. Wawelu, Sukiennic, Kosciola Mariackiego, itp.
    http://plfoto.com/4986/autor.html
  • ripek
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1486

    #2
    Hmm myślę że Ci jeszcze podziękują - w koncu reklamę stawia się w tym właśnie celu

    Moim zdaniem z architektura jest po części tak jak z ludzmi - jeśli focisz grupę to nie ma problemów. Owe mogą zaistnieć gdy centralnym motywem jest konkretny obiekt.

    Ale może jakiś prawnik się wypowie
    Canon G10, WP-DC28, :grin: 5d mkIII:grin: 5d mkI 17-40L 24LII 35L 85LII 580II

    Komentarz

    • pazurek
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 1294

      #3
      Hmm, nienie, to nie tak. Firma z Krakowa chce sie zareklamowac przy pomocy pocztowek na ktorych bedzie logo tejze firmy a w tle jakis motyw lokalny typu zabytek.

      Co do grupy to coz, ciezko mi bedzie w jednym kadrze "na sile" lapac Wawel i cos tam jeszcze.
      http://plfoto.com/4986/autor.html

      Komentarz

      • Kolaj
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 3293

        #4
        Pamiętam, ze swego czasu były jakieś awantury dotyczące wykorzystywania w reklamach wizerunku warszawskiego mostu świętokrzyskiego. Nie wiem niestety, jak to się skończyło.

        Komentarz

        • YogY

          #5
          Wiem, że wizerunek Wawelu jest zastrzeżony, ale nie wiem, czy z jakiejś konkretnej strony, czy całkiem. Może się Wam to wydać absurdalne i nieprawdziwe, ale było to m.in. przyczyną wycofania grafiki wawelu z biletów krakowskiego MPK. Obecnie na bilecie w tle widać barbakan. Mówię tu o biletach jednorazowych i godzinnych, na pozostałych chyba nie było takiego gadgetu.

          Komentarz

          • lewAp7
            Dopiero zaczyna
            • 2006
            • 36

            #6
            ja kiedyś, gdzieś natknąłem się na podobny watek i było tam dosyć dokładnie to opisane (chyba na cyberfoto). Z tego co pamiętam to we wnetrzach, np muzea mogą pobierac opłaty za robienie zdjęć lub nawet zakazac tego (niby nawet ustawa jakaś na to jest)... tak samo tyczy się to do murów od zewnątrz, z tym, że już zza np. ogrodzenia danego budynku lub z miejsca które nie należy do niego (chodnik po drugiej stronie ulicy ) można cykać budowle do woli i za darmochę. Jak to się ma do zabytków, które wymieniłeś i propozycji którą dostałeś to nie mam pojęcia...
            http://my.opera.com/pawelwr7/albums/

            Komentarz

            • Zielony
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 2928

              #7
              Zamieszczone przez pazurek
              C...ciezko mi bedzie w jednym kadrze "na sile" lapac Wawel i cos tam jeszcze.
              Zapakujesz FishEye na pełną klatke i coś wykombinujesz :grin:

              Kurde, też nie mam pojęcia jak to wygląda z punktu prawnego - ale ostatnio mnie gonili jak fociłem budynek TPSA w W-wie.
              Tzn jeden 'taki bez karku' mnie pogonił. Ale.. zrobiłem drugie podejście :-D Stwierdziłem, że jak nie ma wyraźnej tabliczki ZAKAZ FOCENIA to niech sie bujają
              Po paru minutach okazało się, że drugi 'taki bez karku' zaczął mnie znowu przeganiać :grin:
              Na co ja zareagowałem: że dla potrzeb szkolnych, więc niech sie nie obawia
              Pokazałem mu legitke szkolną i powiedział: Aaa, no to możesz :-D
              Więc fociłem se spokojnie dalej.
              Z SEKJURITY to jest tak, że oni sami nie wiedzą czy można.
              Ale jak widzą kogoś z aparatem to zakładają, że nie można i przeganiają.
              Skoro sterydy, 38cm w bicepsie, 11cm w gaciach w zwodzie im rozum wyżarły to już nie moja wina
              sigpic


              Komentarz

              • gonzo44
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 1304

                #8
                Nie wiem czy powinieneś się martwić. Jak rozumiem robisz zdjęcia na zlecenie firmy i to ona będzie się dalej nimi "zajmować". Czy w takim przypadku nie ona będzie ponosiła odpowiedzialność?
                Moje zdjęcia na CB

                Komentarz

                • leiho
                  Bywalec
                  • 2006
                  • 117

                  #9
                  Polecam lekture ustawy Prawo prasowe, np pod tym linkiem:



                  tudziez dyskusje na jakims forum, znalezione od czapy teraz, ale jest kilka przydatnych info . UWAGA: w ponizszej dyskusji jest jakis facet ktory wypowiada się na temat ustawy io prawie asowym - NIE ma racji w wielu punktach po prostu (ale w większosci ma wiec co do zasady jest ok ).



                  *****


                  Jestem prawnikiem formalnie, ale nie pracuje w zawodzie, nie moge byc tu autorytetem - niemniej najlepiej przyjac prostą zasade, ktora napewno nie zaszkodzi:

                  PYTAĆ o zgode na fotografowanie obiektu, osoby, zabytku, koscioła.

                  To ułatwia sprawe pod względem formalnym, ale jest kłopotliwe pod wzgledem "technicznym" - trzeba pytać łazic. itd. No ale coś za cos. Jezeli jestesmy pasjonatami starych pociągów i chcemy wykonać ujęcie fajnej ciuchci w zajezdni - to warto zapytac zarzadu dworca czy stacji itd. Napewno się zgodzą, a po posłodzeniu tekstem typu" uwiecznianie kolorowej przeszłosci polskiego kolejnictwa i ciezkiej pracy pracowników polskich koli... bla bla bla " - sami jeszcze oprowadza po torowiskach

                  Proszę tylko o zwrócenie uwagi na ochronę dóbr osobistych osób FIZYCZNYCH (czyli nas, zywych ludzi) - tu naprawde mozemy miec problemy, jezeli opublikujemy zdjecie bez czyjejs zgody! Do fotografii zabytkowegokoscioła proboszcz raczej się nie przyczepi, ale kiedy pokazemy rozebraną pania na plazy i ona to znajdzie i jest zacięta baba - mozemy spokojnie szukać prawnika

                  pozdrawiam
                  Ostatnio edytowany przez leiho; 5014.

                  Komentarz

                  Pracuję...