View Full Version : Relacja z mini zlotu CB nad Biebrzą
Co prawda jest to już tylko relacja, bo spotkanie sie odbyło, niemniej jednak mam nadzieję, że mini relacja was zainteresuje, może ubawi i zachęci do wyjazdu na focenie w te wspaniałe rejony.
No dobra zaczynamy :mrgreen:
Od soboty 30.04.06 do środy 03.05.06 przebywałem nad Biebrzą, gdzie miałem przyjemność spotkać się z forumowymi kolegami Tomkiem Golińskim, Metusem, Pawelsanem. Ja byłem z żoną a Tomek z dziewczyną.
Oto zespół bojowy przemierzający bajora niedaleko Goniądza:
http://212.33.73.7/~kubaman/Small/Mini zlot CB - Biebrza/IMG_0823.jpg
Od lewej Tomek, Metus i moja druga połowa. Proszę zwrócić uwagę na nietypowe wyposarzenie moderatora...
.. które zmusiło Metusa do takich poświęceń..
http://212.33.73.7/~kubaman/Small/Mini zlot CB - Biebrza/IMG_0824.jpg
Nie rozumiałem co powodowało Metusem, ale niewątpliwie Tomek ma w pewnych kręgach autorytet (albo miał - do publikacji tego zdjęcia :mrgreen: ).
Kiedy ja fotografowałem ptaki, inni fotografowali co popadnie :-o
http://212.33.73.7/~kubaman/Small/Mini zlot CB - Biebrza/IMG_0866.jpg
..a to również dlatego, że taktyka Tomka spaliła na panewce - ptaki nie dały się nabrać i nie uwierzyły, że jest bocianem - choć sadził równie imponujące i desperackie susy :D
http://212.33.73.7/~kubaman/Small/Mini zlot CB - Biebrza/IMG_0831.jpg
za to zastosowanie profesjonalnych rozwiązań przyniosło oczekiwane efekty (patrz do mojej galerii na forum 8) )
http://212.33.73.7/~kubaman/Small/Mini zlot CB - Biebrza/IMG_1048.jpg
choć Tomkowi ze zdumienia aż włosy stawały dęba (w tle bagno jakby ktoś się interesował)
http://212.33.73.7/~kubaman/Small/Mini zlot CB - Biebrza/IMG_1081.jpg
Mini zlot był bardzo udany, również fotograficznie, a to między innymi dlatego, ze większość zdjęć była dublowana (na wszelki wypadek). Na załączonym obrazku Pawelsan dubluje fotkę Tomka, który się boi o jakość swojego zooma, nawet na F10 :mrgreen: :lol: Wiadomo, 400/5.6 L to odpowiedni sprzęt, i w dodatku kosztuje tylko 4k PLN .. (to do moda :mrgreen: )
http://212.33.73.7/~kubaman/Small/Mini zlot CB - Biebrza/IMG_1501.jpg
Tomasz Golinski 06-05-2006, 02:47 Moje obuwie to nic przy skarpetkach Kuby:
http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/thumbs/img_6532.jpg
czy jego kostiumie
http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/thumbs/img_7044.jpg (http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/img_7044.jpg.html)
Trzeba przyznać, że zabawa była przednia, niektórym nawet śmieszne zdjęcia wychodziły
http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/thumbs/img_6891.jpg (http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/img_6891.jpg.html)
Kuba za to miał pewność, że mu ręce do obiektywu nie przymarzną
http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/thumbs/img_7050.jpg (http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/img_7050.jpg.html)
Kuby żona mniej zainteresowana niesłychaną pełną dziurą patrzyła na nas pobłażliwie
http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/thumbs/img_6895.jpg (http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/img_6895.jpg.html)
Grunt to uszczelnienia
http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/thumbs/img_6664.jpg (http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/img_6664.jpg.html)
i dobre maskowanie
http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/thumbs/img_6700.jpg (http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/img_6700.jpg.html)
Parę niepodlinkowanych fotek jeszcze tu (http://www.tomaszg.pl/foto/spotkania/biebrza/index.html), a tu efekt współpracy (http://www.metus.asmed.pl/kar.html) aparatowo-szklanej Kuby z Metusem.
Wszyskie zdjęcia do tego "reportażu" robione przeze mnie można obejrzec TUTAJ (http://212.33.73.7/~kubaman/4/0/index.html).
Było naprawdę miło, no i do tego te rewelacyjne tereny do fotografii przyrodniczej, które po raz kolejny mnie olśniły. Byłem za to pierwszy raz wiosną i potwierdzam opinię, że jest to najlepszy czas do focenia na bagnach. Spróbujcie.
Wiadac ze sie dobrze bawiliscie, super relacja i super zdjecia macie z tego plenerku... milo sie czyta fajnie oglada ;-), no i jednak widac kto byl najlepiej przygotowany.... oczywiscie Tomasz, nikt przeciez nie mail osobistego tragarza :mrgreen:
amperior 07-05-2006, 22:49 Łooo, ja tez bylem z zona w tych rejonach o tej porze
A to pewnie wy tyle halasu wydawaliscie ze zdecydowalismy sie pojsc w druga strone rzeki ;-)
My wybraliśmy się tam tuż po wielkanocy. To co mnie dziwi na Waszych zdjęciach to brak statywów, czy choćby monopodów. Jak przy obiektywach od 300 mm wzwyż udało się Wam robić nieporuszone zdjęcia? Ja miałam 300x1,4 i niestety wszystko latało jak dziadowski bicz mimo monopodu... a ptak (nawet taki siedzacy ;-)) w ciagu ułamka sekundy przemieszczał się z jednego punktu autofocusa w całkowicie inny...
Czy lecącego ptaka najpierw "łapiecie" w stosunkowo szerokiem kadrze, i potem zawężacie kadr? Te bestie są oczywiście nieprzewidywalne jeśli chodzi o kierunek lotu za sekundę ... wiec servo jest o kant obić, aparat gubi ptaka z punktu autofokusa i wariuje na jednolitym niebie...I po ptakach :-) Jak sobie z tym radzicie? Czy coś robię z gruntu nie tak?
Gdzie mieliście bazę wypadową, czy też może był to wyjazd jednodniowy? Kiedyś był już pomysł wypadu z CB nad Biebrze, ale się rozmył... Miejsce faktycznie idealne i można się wiele nauczyć (pokory też :-)).
Tomasz Golinski 08-05-2006, 00:10 Statywy i monopody były: w samochodzie ;) Ale czasem ich używaliśmy. Ciężko było robić z ręki i mi raczej nie udawało się robić nieporuszonych zdjęć ;) A i statyw niewiele pomoże, jak ptak szybko się porusza...
Ja nie staram się łapać ptaków na szerokim kącie, jakoś mi to wychodziło od razu na 300mm. Kuba nawet nie mógł bo ma stałkę :twisted: A servo u siebie nie mam :evil:
Kuba miał bazę wypadową w Osowcu, a ja w domu.
Jest wstępny plan kolejnego wypadu nad Biebrze, ale to zależy bardziej od Kuby, bo on ma dalej. Mówił coś o okolicy Bożego Ciała.
Czy lecącego ptaka najpierw "łapiecie" w stosunkowo szerokiem kadrze, i potem zawężacie kadr? Te bestie są oczywiście nieprzewidywalne jeśli chodzi o kierunek lotu za sekundę ... wiec servo jest o kant obić, aparat gubi ptaka z punktu autofokusa i wariuje na jednolitym niebie...I po ptakach :-) Jak sobie z tym radzicie? Czy coś robię z gruntu nie tak?
Podepne sie do watku bo ja to robie tak... lewe oko otwarte namierza ptaka a prawe tak samo namierza tyle ze juz 'ciasniejszym' kadrem - jakos potrafie patrzec obydwoma na raz mimo ze w kazdym oku inny kat widzenia i zgrac ze soba tak by lufa namierzyc.
AF w Servo i przy wlaczonych wszystkich punktach bez problemu nadaza, wiekszy problem przy co ruchliwszych paskudach to ucieczka z kadru niz zgubienie autofocusa, i wtedy znowu drugie oko otwarte sie przydaje do ponownego namierzenia celu. No ale dopiero kilka razy probowalem i jeszcze nie mam zadowalajacych mnie pstrykow ptakow w locie wiec nie pokaze.
Zamierzam niedlugo nad Wisla znowu pocwiczyc. Jeszcze nie wiem czy okolice mostu Grota czy cypel Czerniakowski.
amperior 09-05-2006, 14:36 Hmm, ja przewaznie siadam i czekam
Widze, ze cos leci - namierzam i sledze
Jak ptak jest juz bardzo blisko to potrzebne sa zdecydowane kroki (pstrykniecia) gdyz kazda kolejna chwila powoduje utrate mozliwosci wykonania zdjecia z powodu ucieczki ptaka
Statyw? Heh, prawda jest taka, ze na ptaki w locie nie nie przyda (chyba ze wolne ptaki lecace w jednym kierunku). W takich momentach IS sie przydaje. Ze statywem mozna raczej stac zakamuflowanym i czekac, nie ma za bardzo lazenia. Z monopodem latwiej ale tez ciezko na czworaka podchodzic do ptakow i pozniej go uzyc. Tak wiec jak zauwazyles robienie ptaszkow to naprawde trudne zadanie ale dasz rade ;-)
Dzięki wszystkim za uwagi,
Mi niestety kadrowanie od razu na 300x1,4 - jeszcze nie wychodzi, gdy ptak jest w locie... Pozazdrościć, Tomaszu.
Vitez - wypróbuje tę metodę rozstrojenia gałek ocznych w najbliższy weekend :-) Zobaczymy ...
Hmm, ja przewaznie siadam i czekam
Widze, ze cos leci - namierzam i sledze
Własnie o szczegóły tego mi chodziło - mi często gęsto po zawężeniu kadru i nawet zrobieniu jakiegos zdjęcia ptak gwałtownie zmieniając kierunek lotu znika z punktu autofocusa albo i z kadru - pytanie jak sobie z czyms takim radzicie? Chyba ze jesteście w stanie przewidzieć gdzie skręci...
Zazwyczaj wtedy autofocus głupieje, a ja zamiast robic zdjecia słucham odgłosu wariującego silnika...
No i wtedy
Jak ptak jest juz bardzo blisko to potrzebne sa zdecydowane kroki (pstrykniecia) gdyz kazda kolejna chwila powoduje utrate mozliwosci wykonania zdjecia z powodu ucieczki ptaka
Statyw? Heh, prawda jest taka, ze na ptaki w locie nie nie przyda (chyba ze wolne ptaki lecace w jednym kierunku). W takich momentach IS sie przydaje. Ze statywem mozna raczej stac zakamuflowanym i czekac, nie ma za bardzo lazenia. Z monopodem latwiej ale tez ciezko na czworaka podchodzic do ptakow i pozniej go uzyc. Tak wiec jak zauwazyles robienie ptaszkow to naprawde trudne zadanie ale dasz rade ;-)
Tak, zauważyłam :-)
Oczywiście statyw na te siedzące, łażace ewentualnie sobie spokojnie... Ale wychodząc w teren nie wiem koniecznie czy trafi mi sie lecący czy siedzący :-) Wniosek - powinnam wyjść objuczona jak osioł, i najlepiej jeszcze z tym wszystkim nie zwracam na siebie uwagi zwierzatek :-)
Faktycznie, to nie łatwe, ale wyjątkowo przyjemne, w szczegolności ze trzeba sie nieraz trochę nalazic i namoknac.
amperior 09-05-2006, 18:03 Własnie o szczegóły tego mi chodziło - mi często gęsto po zawężeniu kadru i nawet zrobieniu jakiegos zdjęcia ptak gwałtownie zmieniając kierunek lotu znika z punktu autofocusa albo i z kadru - pytanie jak sobie z czyms takim radzicie? Chyba ze jesteście w stanie przewidzieć gdzie skręci...
Zazwyczaj wtedy autofocus głupieje, a ja zamiast robic zdjecia słucham odgłosu wariującego silnika...
No i wtedy
Pewnie próbowałaś zrobić czajkę. To naprawde zwariowany ptaszek. Ale są też rybitwy, kaczki, łabędzie bociany itd, które nie zachowują sie tak wariacko i latają raczej spokojniej.
Tak, zauważyłam :-)
Oczywiście statyw na te siedzące, łażace ewentualnie sobie spokojnie... Ale wychodząc w teren nie wiem koniecznie czy trafi mi sie lecący czy siedzący :-) Wniosek - powinnam wyjść objuczona jak osioł, i najlepiej jeszcze z tym wszystkim nie zwracam na siebie uwagi zwierzatek :-)
Faktycznie, to nie łatwe, ale wyjątkowo przyjemne, w szczegolności ze trzeba sie nieraz trochę nalazic i namoknac.
True ;-)
|
|