Relacja z mini zlotu CB nad Biebrzą

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kubaman
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 4709

    #1

    Relacja z mini zlotu CB nad Biebrzą

    Co prawda jest to już tylko relacja, bo spotkanie sie odbyło, niemniej jednak mam nadzieję, że mini relacja was zainteresuje, może ubawi i zachęci do wyjazdu na focenie w te wspaniałe rejony.

    No dobra zaczynamy
    Od soboty 30.04.06 do środy 03.05.06 przebywałem nad Biebrzą, gdzie miałem przyjemność spotkać się z forumowymi kolegami Tomkiem Golińskim, Metusem, Pawelsanem. Ja byłem z żoną a Tomek z dziewczyną.

    Oto zespół bojowy przemierzający bajora niedaleko Goniądza:
    Od lewej Tomek, Metus i moja druga połowa. Proszę zwrócić uwagę na nietypowe wyposarzenie moderatora...

    .. które zmusiło Metusa do takich poświęceń..
    Nie rozumiałem co powodowało Metusem, ale niewątpliwie Tomek ma w pewnych kręgach autorytet (albo miał - do publikacji tego zdjęcia ).


    Kiedy ja fotografowałem ptaki, inni fotografowali co popadnie :-o


    ..a to również dlatego, że taktyka Tomka spaliła na panewce - ptaki nie dały się nabrać i nie uwierzyły, że jest bocianem - choć sadził równie imponujące i desperackie susy

    za to zastosowanie profesjonalnych rozwiązań przyniosło oczekiwane efekty (patrz do mojej galerii na forum 8) )

    choć Tomkowi ze zdumienia aż włosy stawały dęba (w tle bagno jakby ktoś się interesował)



    Mini zlot był bardzo udany, również fotograficznie, a to między innymi dlatego, ze większość zdjęć była dublowana (na wszelki wypadek). Na załączonym obrazku Pawelsan dubluje fotkę Tomka, który się boi o jakość swojego zooma, nawet na F10 Wiadomo, 400/5.6 L to odpowiedni sprzęt, i w dodatku kosztuje tylko 4k PLN .. (to do moda )

    www.jakubszyma.pl

    www.szyma.com
  • Tomasz Golinski
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 8623

    #2
    Moje obuwie to nic przy skarpetkach Kuby:
    czy jego kostiumie


    Trzeba przyznać, że zabawa była przednia, niektórym nawet śmieszne zdjęcia wychodziły


    Kuba za to miał pewność, że mu ręce do obiektywu nie przymarzną


    Kuby żona mniej zainteresowana niesłychaną pełną dziurą patrzyła na nas pobłażliwie


    Grunt to uszczelnienia

    i dobre maskowanie


    Parę niepodlinkowanych fotek jeszcze tu, a tu efekt współpracy aparatowo-szklanej Kuby z Metusem.
    30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
    Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



    Komentarz

    • Kubaman
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 4709

      #3
      Wszyskie zdjęcia do tego "reportażu" robione przeze mnie można obejrzec TUTAJ.

      Było naprawdę miło, no i do tego te rewelacyjne tereny do fotografii przyrodniczej, które po raz kolejny mnie olśniły. Byłem za to pierwszy raz wiosną i potwierdzam opinię, że jest to najlepszy czas do focenia na bagnach. Spróbujcie.
      www.jakubszyma.pl

      www.szyma.com

      Komentarz

      • Jac
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 4813

        #4
        Wiadac ze sie dobrze bawiliscie, super relacja i super zdjecia macie z tego plenerku... milo sie czyta fajnie oglada ;-), no i jednak widac kto byl najlepiej przygotowany.... oczywiscie Tomasz, nikt przeciez nie mail osobistego tragarza
        Instagram

        Komentarz

        • amperior
          Coś już napisał
          • 2005
          • 80

          #5
          Łooo, ja tez bylem z zona w tych rejonach o tej porze
          A to pewnie wy tyle halasu wydawaliscie ze zdecydowalismy sie pojsc w druga strone rzeki ;-)
          EOS 5Dkm3; EOS 50E; Canon 17-40L f4; Canon 100-400L; Canon 50/1,8; Canon 28-80 f3,5-5,6 IV; Carl Zeiss Jenna - Sonnar 135 f3,5 MC; Polar Hoya HMC i kilka roznych UV;

          Komentarz

          • Trzaska
            Coś już napisał
            • 2005
            • 86

            #6
            My wybraliśmy się tam tuż po wielkanocy. To co mnie dziwi na Waszych zdjęciach to brak statywów, czy choćby monopodów. Jak przy obiektywach od 300 mm wzwyż udało się Wam robić nieporuszone zdjęcia? Ja miałam 300x1,4 i niestety wszystko latało jak dziadowski bicz mimo monopodu... a ptak (nawet taki siedzacy ;-)) w ciagu ułamka sekundy przemieszczał się z jednego punktu autofocusa w całkowicie inny...
            Czy lecącego ptaka najpierw "łapiecie" w stosunkowo szerokiem kadrze, i potem zawężacie kadr? Te bestie są oczywiście nieprzewidywalne jeśli chodzi o kierunek lotu za sekundę ... wiec servo jest o kant obić, aparat gubi ptaka z punktu autofokusa i wariuje na jednolitym niebie...I po ptakach :-) Jak sobie z tym radzicie? Czy coś robię z gruntu nie tak?

            Gdzie mieliście bazę wypadową, czy też może był to wyjazd jednodniowy? Kiedyś był już pomysł wypadu z CB nad Biebrze, ale się rozmył... Miejsce faktycznie idealne i można się wiele nauczyć (pokory też :-)).

            Komentarz

            • Tomasz Golinski
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 8623

              #7
              Statywy i monopody były: w samochodzie Ale czasem ich używaliśmy. Ciężko było robić z ręki i mi raczej nie udawało się robić nieporuszonych zdjęć A i statyw niewiele pomoże, jak ptak szybko się porusza...

              Ja nie staram się łapać ptaków na szerokim kącie, jakoś mi to wychodziło od razu na 300mm. Kuba nawet nie mógł bo ma stałkę A servo u siebie nie mam

              Kuba miał bazę wypadową w Osowcu, a ja w domu.

              Jest wstępny plan kolejnego wypadu nad Biebrze, ale to zależy bardziej od Kuby, bo on ma dalej. Mówił coś o okolicy Bożego Ciała.
              30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
              Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



              Komentarz

              • Vitez
                zło konieczne
                • 2004
                • 19804

                #8
                Zamieszczone przez Trzaska
                Czy lecącego ptaka najpierw "łapiecie" w stosunkowo szerokiem kadrze, i potem zawężacie kadr? Te bestie są oczywiście nieprzewidywalne jeśli chodzi o kierunek lotu za sekundę ... wiec servo jest o kant obić, aparat gubi ptaka z punktu autofokusa i wariuje na jednolitym niebie...I po ptakach :-) Jak sobie z tym radzicie? Czy coś robię z gruntu nie tak?
                Podepne sie do watku bo ja to robie tak... lewe oko otwarte namierza ptaka a prawe tak samo namierza tyle ze juz 'ciasniejszym' kadrem - jakos potrafie patrzec obydwoma na raz mimo ze w kazdym oku inny kat widzenia i zgrac ze soba tak by lufa namierzyc.
                AF w Servo i przy wlaczonych wszystkich punktach bez problemu nadaza, wiekszy problem przy co ruchliwszych paskudach to ucieczka z kadru niz zgubienie autofocusa, i wtedy znowu drugie oko otwarte sie przydaje do ponownego namierzenia celu. No ale dopiero kilka razy probowalem i jeszcze nie mam zadowalajacych mnie pstrykow ptakow w locie wiec nie pokaze.
                Zamierzam niedlugo nad Wisla znowu pocwiczyc. Jeszcze nie wiem czy okolice mostu Grota czy cypel Czerniakowski.

                Komentarz

                • amperior
                  Coś już napisał
                  • 2005
                  • 80

                  #9
                  Hmm, ja przewaznie siadam i czekam
                  Widze, ze cos leci - namierzam i sledze
                  Jak ptak jest juz bardzo blisko to potrzebne sa zdecydowane kroki (pstrykniecia) gdyz kazda kolejna chwila powoduje utrate mozliwosci wykonania zdjecia z powodu ucieczki ptaka

                  Statyw? Heh, prawda jest taka, ze na ptaki w locie nie nie przyda (chyba ze wolne ptaki lecace w jednym kierunku). W takich momentach IS sie przydaje. Ze statywem mozna raczej stac zakamuflowanym i czekac, nie ma za bardzo lazenia. Z monopodem latwiej ale tez ciezko na czworaka podchodzic do ptakow i pozniej go uzyc. Tak wiec jak zauwazyles robienie ptaszkow to naprawde trudne zadanie ale dasz rade ;-)
                  EOS 5Dkm3; EOS 50E; Canon 17-40L f4; Canon 100-400L; Canon 50/1,8; Canon 28-80 f3,5-5,6 IV; Carl Zeiss Jenna - Sonnar 135 f3,5 MC; Polar Hoya HMC i kilka roznych UV;

                  Komentarz

                  • Trzaska
                    Coś już napisał
                    • 2005
                    • 86

                    #10
                    Dzięki wszystkim za uwagi,
                    Mi niestety kadrowanie od razu na 300x1,4 - jeszcze nie wychodzi, gdy ptak jest w locie... Pozazdrościć, Tomaszu.
                    Vitez - wypróbuje tę metodę rozstrojenia gałek ocznych w najbliższy weekend :-) Zobaczymy ...

                    Zamieszczone przez amperior
                    Hmm, ja przewaznie siadam i czekam
                    Widze, ze cos leci - namierzam i sledze
                    Własnie o szczegóły tego mi chodziło - mi często gęsto po zawężeniu kadru i nawet zrobieniu jakiegos zdjęcia ptak gwałtownie zmieniając kierunek lotu znika z punktu autofocusa albo i z kadru - pytanie jak sobie z czyms takim radzicie? Chyba ze jesteście w stanie przewidzieć gdzie skręci...
                    Zazwyczaj wtedy autofocus głupieje, a ja zamiast robic zdjecia słucham odgłosu wariującego silnika...
                    No i wtedy
                    Zamieszczone przez amperior
                    Jak ptak jest juz bardzo blisko to potrzebne sa zdecydowane kroki (pstrykniecia) gdyz kazda kolejna chwila powoduje utrate mozliwosci wykonania zdjecia z powodu ucieczki ptaka

                    Statyw? Heh, prawda jest taka, ze na ptaki w locie nie nie przyda (chyba ze wolne ptaki lecace w jednym kierunku). W takich momentach IS sie przydaje. Ze statywem mozna raczej stac zakamuflowanym i czekac, nie ma za bardzo lazenia. Z monopodem latwiej ale tez ciezko na czworaka podchodzic do ptakow i pozniej go uzyc. Tak wiec jak zauwazyles robienie ptaszkow to naprawde trudne zadanie ale dasz rade ;-)
                    Tak, zauważyłam :-)
                    Oczywiście statyw na te siedzące, łażace ewentualnie sobie spokojnie... Ale wychodząc w teren nie wiem koniecznie czy trafi mi sie lecący czy siedzący :-) Wniosek - powinnam wyjść objuczona jak osioł, i najlepiej jeszcze z tym wszystkim nie zwracam na siebie uwagi zwierzatek :-)
                    Faktycznie, to nie łatwe, ale wyjątkowo przyjemne, w szczegolności ze trzeba sie nieraz trochę nalazic i namoknac.

                    Komentarz

                    • amperior
                      Coś już napisał
                      • 2005
                      • 80

                      #11
                      Zamieszczone przez Trzaska
                      Własnie o szczegóły tego mi chodziło - mi często gęsto po zawężeniu kadru i nawet zrobieniu jakiegos zdjęcia ptak gwałtownie zmieniając kierunek lotu znika z punktu autofocusa albo i z kadru - pytanie jak sobie z czyms takim radzicie? Chyba ze jesteście w stanie przewidzieć gdzie skręci...
                      Zazwyczaj wtedy autofocus głupieje, a ja zamiast robic zdjecia słucham odgłosu wariującego silnika...
                      No i wtedy
                      Pewnie próbowałaś zrobić czajkę. To naprawde zwariowany ptaszek. Ale są też rybitwy, kaczki, łabędzie bociany itd, które nie zachowują sie tak wariacko i latają raczej spokojniej.

                      Zamieszczone przez Trzaska
                      Tak, zauważyłam :-)
                      Oczywiście statyw na te siedzące, łażace ewentualnie sobie spokojnie... Ale wychodząc w teren nie wiem koniecznie czy trafi mi sie lecący czy siedzący :-) Wniosek - powinnam wyjść objuczona jak osioł, i najlepiej jeszcze z tym wszystkim nie zwracam na siebie uwagi zwierzatek :-)
                      Faktycznie, to nie łatwe, ale wyjątkowo przyjemne, w szczegolności ze trzeba sie nieraz trochę nalazic i namoknac.
                      True ;-)
                      EOS 5Dkm3; EOS 50E; Canon 17-40L f4; Canon 100-400L; Canon 50/1,8; Canon 28-80 f3,5-5,6 IV; Carl Zeiss Jenna - Sonnar 135 f3,5 MC; Polar Hoya HMC i kilka roznych UV;

                      Komentarz

                      • pjoter
                        • 2008
                        • 10

                        #12
                        Z chęcią wybrałbym się nad Biebrzę w najbliższym czasie. Planuje ktoś z CB wypad na 2-3 dni? Nigdy tam nie byłem, a przydała by się jakaś osoba do towarzystwa i taka, która będzie wiedziała gdzie mogą być dobre miejscówki do czatowania na ptaszki i inne zwierzaki. Wyruszam z wawy lub siedlec, być może będe miał auto ale to się okaże dopiero w połowie kwietnia. Nie planuje całodziennego chodzenia tylko czatowanie w namiocie. Jak ktoś ma ochotę na taki wypad to dajcie znać.

                        Komentarz

                        • Tomasz Golinski
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 8623

                          #13
                          Jako, że mam 50km, to jestem chętny na dojazdy. Nawet dziś myślałem się tam wybrać, ale lenistwo zwyciężyło i ganiałem błotniaki i sójki na Dojlidach.

                          Specjalnie na miejscówkach się nie znam, ale ogólnie co-nieco już tam widziałem.
                          30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                          Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                          Komentarz

                          • moregun
                            Początki nałogu
                            • 2006
                            • 351

                            #14
                            ogólnie mówiac to mam mało czasu na fotki ale jak cos to napiszcie termin. ja pisalbym sie na jakas sobote - 1 dzien, jeśli termin podpasuje mi

                            Komentarz

                            • Biperek
                              Uzależniony
                              • 2007
                              • 593

                              #15
                              Je chętnie się przyłączę. W końcu coś bliżej moich okolic. Teraz woda jeszcze w miarę wysoka więc dość malowniczo jest. Jestem otwarty na wszelkie propozycje.
                              Też w ostatnią niedzielę nastawiłem sobie budzik i chciałem pojechać w okolice Jasionowa i dalej w stronę Dolistowa, ale lenistwo wzięło górę Może jak się z kimś umówię to będę miał większą motywację.
                              Ostatnio edytowany przez Biperek; 9134.
                              Pozdrawiam
                              Marek/Biperek

                              Komentarz

                              Pracuję...