trwalosc obudowy 350d

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • emisiaczek
    Uzależniony
    • 2005
    • 548

    #1

    trwalosc obudowy 350d

    Duzo narzekania slyszymy o obudowach tej zabawki, jak to naprawde jest, komu upadl i jak to sie skonczylo, moze jakies zlamanie, wgniecenia, albo obrazenia wewnetrzne ... a moze zupelnie nic choc ktos gral nim w pilke

    Przymierzam sie do malego hitchhiku po ue z 350d i ciekawi mnie jak wiele wytrzyma ten plastik fantastik. Okleje go pewnie jakas tasma tu i tam ale to pewnie tylko dla zabicia sumienia ... sa jakies samoprzylepne tasmy ktore z jednej strony maja cos na ksztalt gumy?
  • Kubak82
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 2348

    #2
    Zamieszczone przez emisiaczek
    sa jakies samoprzylepne tasmy ktore z jednej strony maja cos na ksztalt gumy?
    hmm..moze uszczelki do okien

    co do samego body to jestem optymista.. odrobina rozwagi, uzywanie go do celow do jakich został stworzony i powinno byc ok

    pozdrawiam

    Komentarz

    • kaplasak
      Dopiero zaczyna
      • 2005
      • 25

      #3
      Ja przestalem sie ze swoim patyczkowac, zabieralem na rozne wyprawy i narazie nie wyszlo mi to na zle, takze panowie, jasne, trzeba uważać na sprzęt ale bez przesady....
      EOS 350D || EOS 5 || T90 || M42

      Komentarz

      • emisiaczek
        Uzależniony
        • 2005
        • 548

        #4
        gdzie uszczelki narazie pociagne go tasma to izolacji przewodow elektrycznych, myslalem jednak ze sa jakies gumowe maty o niskiej grubosci i gietkie tak zeby tu i tam podkleic ... nawiasem mowiac zrobic coz z tym niewidocznym gripem /jak dobrze miec przyzwyczajenia zenitowe/

        co do patyczkowania to sie zgadzam totez male ubezpiecznie, w postaci zaklejenia napisow przyda sie

        Komentarz

        • Kubak82
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 2348

          #5
          zrobisz z aparatu jakies dziwadło a powodów ku temu nie widze .. moim zdaniem wystardzy dobra torba do sprzetu :-) ..

          zaklejanie nazw itp. moze spowodowac odwrotny efekt tj. ktos sie np. zainteresuje "co on tam chce ukryc" ;-) .. poczytaj, gdzies to bylo na forum..

          pozdrawiam

          Komentarz

          • Arjast
            Bywalec
            • 2006
            • 121

            #6
            350 D + grip spadł mi ze statywu ok. 1,7m. Jedyną amortyzacją był kit. Jednak żadnych śladów ani na jednym ani na drugim nie ma. Sprzęt nadal działa jak działał. Często pstrykam foty na budowach, gdzie sprzęt jest zakurzany, jednak ten "plastik fantastik" bardzo łatwo się czyści zarówno na sucho jak i na mokro (ślady farby, gipsu itp.). Zarysowań na nim jak na razie jeszcze nie widać. Widziałem za to 20D kupiony w tym samym czasie co moje 350D, użytkowany w podobnych warunkach. Obłęd. Starta miejscami farba, rysy, podpolerowany metal wychodzący spod farby. Całkiem jak mój stary Zenit 12XP Jednym się to podoba innym nie - kwestia gustu. Ja ogólnie jestem zadowolony z wyboru. Zabawka jest użytkowana bez przesadnych pieszczot, działa jak na razie bezawaryjnie. W piłę nim nie grałem. Może kiedyś nim w kosza zagram a jak na razie polecam jest OK.

            Komentarz

            • marko-wroclaw
              Coś już napisał
              • 2005
              • 62

              #7
              A i ja miałem ostatnio mały przebój z moim 350d. Małem aparat zawiniety (przykryty) w bluzie w aucie aby niepowołane oczy nie widziały za dużo, no i przy wysiadaniu oczywiscie zapomniałem o tym. Pociągnąłem za bluze zeby ją zabraz z auta i w tym czasie (w trakcie podnoszenia bluzy) przypomniało mi sie co w niej jest. No ale już było za późno... Aparat po prxefikołkowaniu poprzez próg mojego auta, po drodze trafił na moją nogę, but, żeby na koncu przydzwonić w asfalt z kilkukrotną rotacją po takich kamyczkach zatopionych w asfalcie. Z bijącym sercem podniosłem go i oglądam. Power ON - działa... obiektyw-cały... body-bez najmniejszej ryski... jedyny ślad jaki znalazłem to ryska na dekielku :-) uffffff nie taki kruchy ten aparat jest w takim razie

              Nie uprzedzony, nie rywalizujący, nie szukający FF/BF. Po prostu cieszący się fotografowaniem. Były zenity, Canony analog i dSLR a teraz Nikon w parze z Canonem (Nikon d90+18-105mm VR oraz Canon a610)

              Komentarz

              • Marcin Jagodziński
                Coś już napisał
                • 2005
                • 84

                #8
                no, to jest fajny motyw. ja miałem kiedyś niedomknięty plecak, z którego zaczęły sie sypać obiektywy. zanim się zorientowałem co się dzieje, już się 3 toczyły w różnych kierunkach (1.2 m na beton, żadnemu nic się nie stało).
                samoloty. i samoloty. oraz: samoloty.

                Komentarz

                • Pikczer
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 2578

                  #9
                  Mysle, ze jak ci juz upadnie, to predzej cos wewnatrz "strzeli" niz plastik peknie. A.... i z lampa bedzie boom - sam plastik, to takie gniotsa nie lamiosta :wink:

                  Komentarz

                  • Driver
                    Zablokowany
                    • 2005
                    • 786

                    #10
                    Trzebaby rozegrać mecz hokeja z 350-tką zamiast krążka

                    G-Shok podobno wytrzymuje całą tercje, mozeby i aparacik też wytrzymał ?

                    Komentarz

                    • Scream
                      Początki nałogu
                      • 2005
                      • 295

                      #11
                      Szczerze mowiac nie spadl mi jeszcze ani razu. Za to focilem nim przy -20 kilku stopniach, wchodzilem do pomieszczen i dalej focilem. Nic się nie działo.

                      W weekend bylem nad odra pofocic obszary zalane. Miałem dwa aparaty na szyi i strzelałem na zmianę (analog, cyfra). Aparaty stukały o siebie, obijaly sie i zadnych sladow nie ma. W międzyczasie nadeszła potężna ulewa i zanim znalazłem suche miejsce, trochę mi sprzęt zmoczyło. Wystarczyła ściereczka i bez problemu można było dalej focić. Nie ma co się trząść nad sprzętem, to tylko kupa plastiku i elektroniki. Choć wielu twierdzi ,że mało wytrzymałej to ja jednak uważam ,że całkiem trwałej.

                      Komentarz

                      • bonk
                        Uzależniony
                        • 2005
                        • 636

                        #12
                        niedawno pozbylem sie 350tki ale bynajmniej nie z powodu uszkodzen.

                        historia upadków:
                        • posadzka betonowa na okęciu x2 - pierwszy raz raz spadł z krzesełka, a drugi raz wylecial mojemu synowi z rąk kiedy mial ją przy oku (146cm wzrostu)
                        • w domu dwa razy - raz ze stołu na drewnianą podłogę i raz ze stołu na marmrową
                        • raz panele podłogowe z wysokosci okolo 70cm
                        • raz chodnik w parku (zsunął sie z ramienia czyli spadł wysokosc około 100cm

                        jedyne co jej dolegało to jakies grzechotanie w lampie i to ze miala pobijane rogi.
                        ten plastik mimo wszyskich swoich wad to jednak musi troche amortyzowac takie upadki.

                        Komentarz

                        • LFB
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 372

                          #13
                          Rany przerażające rzeczy piszecie o "testowaniu" wytrzymałości 350D, ja mam nadzieje tego nigdy nie sprawdzać. Stosuje proste BHP pracy z aparatem które sprowadza się do równania aparat w rękach = pasek na szyi. Jeśli komuś daje go do rąk, to najpierw ten ktoś dostaje pasek na szyje dopiero po tym aparat. Dla mnie ten aparat to zbyt wielka inwestycja by dla mojego widzimisia rezygnować z zabezpieczenia jakie daje pasek .
                          http://www.tomasz-studio.pl

                          Komentarz

                          • bundy
                            Uzależniony
                            • 2006
                            • 760

                            #14
                            Eee...to wszystko nic :-) Mnie spadł na podłogę (płytki) Kiev 88 i poza tym, że przeżył spokojnie upadek (z ok. 100 cm), to jeszcze rozjustowany obiektyw zrobił się po upadku ostry jak brzytwa! To się nazywa potęga techniki ze wschodu :-) ;-)
                            1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

                            Komentarz

                            • Kubak82
                              Pełne uzależnienie
                              • 2006
                              • 2348

                              #15
                              mam nadzieje, ze te plytki tez byly ze wschodu bo te zachodnie to by pewnie trzeba bylo wymieniac ..sprzet ze wschodu jest zawsze kompatybilny - nawet aparaty i plytki podlogowe :wink:

                              Komentarz

                              Pracuję...