Wchodzenie i wychodzenie młodych z kościoła - jak to ugryść ?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • LFB
    Początki nałogu
    • 2005
    • 372

    #1

    Wchodzenie i wychodzenie młodych z kościoła - jak to ugryść ?

    Witam.
    W sobotę będę robił zdjęcia na ślubie kolegi. Kolega wie, że to mój pierwszy raz i jest świadom, że może nic nie wyjść, ale i tak nie miał ochoty na reportaż fotograficzny i wziął videofilmowanie. Ja natomiast korzystając z okazji postanowiłem zdobyć pierwsze szlify jako naczelny fotografujący ;-P.
    Dziś byłem w tym kościele zrobić rozeznanie i tak wyglądają fakty:
    Kościół jest dosyć duży, sufit na wysokości około 10 m, przeważnie biały w drobne wzorki , równoległy do podłogi.
    Miejsca jest dostatecznie dużo by robić nawet całe sylwetki na obiektywie 50mm (oczywiście nie centralnie z przodu, ale pod pewnym skosem oraz z boków i tyłu).
    Ze światłem jest kiepsko, dziś o tej samej porze (17:30-18:30), w trakcie mszy (oświetlenie w kościele zapalone), mimo iż na dworze świeciło słońce na ISO 800 i przesłonie 5,6 miałem czasy 1/15s.
    Sprzęt na uroczystość to EOS 350D + KIT + EF 50 F 1.8 + EX 380.
    A teraz problemy, głównym problem jest to że nie mogę się zdecydować w jaki sposób najlepiej fotografować wchodzenie i wychodzenie państwa młodych z kościoła. Ja widzę to tak:
    Wchodzenie na kicie, AF w trybie servo, wszystkie punkty autofokusa włączone, pomiar światła skupiony łapany tak żeby dużo jaśniejsze zewnętrze kościoła nie spowodowało niedoświetlenia środka.
    Wychodzenie na kicie, AF w trybie servo, wszystkie punkty autofokusa włączone, pomiar światła matrycowy (i tu przyznam że nie jestem pewnien czy jednak nie zostać przy skupionym jak będzie słoneczny dzień bo wówczas okna lewej ściany będą tak jak dziś jarzyć się bardzo intensywnym zachodzącym słońcem i mogą kopać ekspozycję)
    Przebieg uroczystości zamierzam obfotografować stałką AF One Shot, centralny punkt AF, pomiar matrycowy (te problematyczne okna będe starał się mieć za plecami), za wyjątkiem kluczowych momentów, kiedy to kamerzysta może być problemem i chce mieć możliwość szybkiego zmieniania kadru bez nerwowego biegania więc pewnie zapnę kita.
    Lampę zamierzam odbijać od sufitu plus odbłyśnik zrobiony z kartki notesowej (biała, już testowałem, że nie farbuje). Ponieważ kamerzysta będzie pewnie świecił cały czas swoją lampą więc nawet jeśli by udało się dostać poprawną ekspozycję przy F2,8 to chyba takie zdjęcie nie miało by sensu i lepszy efekt da przygaszenie tej jego lampy błyskiem Flasha ?
    Ostatni problem to to, że nie wiem czy FEL zawsze dokonuje pomiaru skupionego (niezależnie od tego jaki jest ustawiony) i czy zawsze robi to na centralnym AF ?
    Oczywiście całość w RAW.
    Co sądzicie o moim planie ? Co warto w nim zmienić ? Jakieś rady ?
    Serdecznie dziękuje za wszystkie podpowiedzi.
    Ostatnio edytowany przez LFB; 2116.
    http://www.tomasz-studio.pl
  • Robson01
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1574

    #2
    Nie wiem czy jest sens "walić" lampą (380EX) w sufit który znajduje się 10m nad Tobą. Efekty mogą być marne. Jeżeli chcesz robić młodych wchodzących i wychodzących z kościoła kitem, a jak podałeś na ISO 800 f5,6 masz czasy 1/15s to główni "bohaterowie" ceremonii mogą wyjść "poruszeni".
    Prawdę powiedziawszy "kit" na takie uroczystości to zdecydowanie nieodpowiedni obiektyw (jasność).
    Ostatnio edytowany przez Robson01; 1916.
    Canon
    Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

    Komentarz

    • LFB
      Początki nałogu
      • 2005
      • 372

      #3
      Zamieszczone przez Robson01
      Nie wiem czy jest sens "walić" lampą (380EX) w sufit który znajduje się 10m nad Tobą. Efekty mogą być marne.
      Hmm ISO 800 i odbłyśnik powinny pozwolić na takie manewry przy świetle zastanym - 2EV (większość zdjęć planuje robić z czasem 1/60s)
      Jeżeli chcesz robić młodych wchodzących i wychodzących z kościoła kitem, a jak podałeś na ISO 800 f5,6 masz czasy 1/15s to główni "bohaterowie" ceremonii mogą wyjść "poruszeni".
      Jak wyżej, zamierzam robić na 1/60 brakujące 1-2EV (zależy w którym miejscu kościoła) z lampy
      http://www.tomasz-studio.pl

      Komentarz

      • Dann

        #4
        Raczej odradzałbym stosowanie AF servo podczas wchodzeniu Młodych do kościoła (mógłby się sprawdzić gdyby Pani Młoda chciała uciec sprzed ołtarza) ze względu na to, że nie działa wspomaganie AF lampą zewnętrzną, a to w trudnych warunkach oświetleniowych jest dość istotne, w końcu wchodzenie i wychodzenie nie jest zbyt szybkie (ostatecznie pozostaje AI focus z którym wspomaganie AF chyba też działa).
        W kościele polecam priorytet migawki i oscylowanie czasem w granicach 1/30-1/60 w zależności od ogniskowej, ISO800-1600, przy takich parametrach nawet błysk "na wprost" będzie bardzo delikatny i drugi plan także powinien być dobrze widoczny.
        Do 50-tki dobrze by było mieć drugi korpus (jakiś analog z czułym filmem) - będziesz miał większy komfort psychiczny. Po założeniu do 350D będziesz miał świetny obiektyw do portretów (50X1,6).
        I najważniejsza sprawa - od której chyba powinienem zacząć - kwestie techniczne nie są tak istotne jak oddanie nastroju chwili, czy wychwycenia szczególnych momentów, detali i myślę, że na tym należy skupić się przede wszystkim (nie po to przecież zapłaciłeś kupę kasy za 350D by martwić się, że aparat źle dobierze parametry ekspozycji, czy balans bieli)
        Życzę powodzenia !!!

        Komentarz

        • LFB
          Początki nałogu
          • 2005
          • 372

          #5
          Zamieszczone przez Dann
          Raczej odradzałbym stosowanie AF servo podczas wchodzeniu Młodych do kościoła (mógłby się sprawdzić gdyby Pani Młoda chciała uciec sprzed ołtarza) ze względu na to, że nie działa wspomaganie AF lampą zewnętrzną, a to w trudnych warunkach oświetleniowych jest dość istotne, w końcu wchodzenie i wychodzenie nie jest zbyt szybkie (ostatecznie pozostaje AI focus z którym wspomaganie AF chyba też działa).
          A jak kwestia punktów AF, włączyć wszytkie czy działać na centralnym (czy jest przy tym całym ruchu dość czasu na przekadrowywanie bez utraty ostrości na skutek przemieszczenia państwa młodych) ?
          W kościele polecam priorytet migawki i oscylowanie czasem w granicach 1/30-1/60 w zależności od ogniskowej, ISO800-1600, przy takich parametrach nawet błysk "na wprost" będzie bardzo delikatny i drugi plan także powinien być dobrze widoczny.
          Masz na myśli to że przy duzej ilości światła zastanego sam błysk lampy będzie mniej widoczny ? Ja raczej będe działał na M, ponieważ kita trzeba będzie przymknąć do 5,6 by mieć jako taką ostrość. Czy w trybie M lampa działa jako uzupełniające, czy główne źródło światła, jak jest z innymi trybami, czy coś innego wpływa na role lampy w oświetlaniu sceny ?
          Do 50-tki dobrze by było mieć drugi korpus (jakiś analog z czułym filmem) - będziesz miał większy komfort psychiczny. Po założeniu do 350D będziesz miał świetny obiektyw do portretów (50X1,6).
          Niestety niewykonalne, sprawdziłem natomiast że jest dosyć miejsca by używać tej 50 na 350D, miejsca jest tyle że mogę zmieścić w kadrze zarówno całe sylwetki (z dużym zapasem) jak i robić detale, właśnie te ulotne chwile a do tego bardzo może mi się przydać kontrola DOF której na kicie nie uzyskam.
          I najważniejsza sprawa - od której chyba powinienem zacząć - kwestie techniczne nie są tak istotne jak oddanie nastroju chwili, czy wychwycenia szczególnych momentów, detali i myślę, że na tym należy skupić się przede wszystkim (nie po to przecież zapłaciłeś kupę kasy za 350D by martwić się, że aparat źle dobierze parametry ekspozycji, czy balans bieli)
          Wiem że to jest najważniejsze i dla tego teraz chcę rozwiać resztki moich wątpliwości by później już nie zawracać sobie głowy guzikologią i poprostu być gotowym na łapanie tych chwil.
          Życzę powodzenia !!!
          Wielkie dzięki
          Ostatnio edytowany przez LFB; 2116.
          http://www.tomasz-studio.pl

          Komentarz

          • minek
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 1386

            #6
            Ustaw aparat tak, jak masz zawsze ustawiony, używaj tego co znasz i lubisz. Jeśli masz jakieś rzeczy nie przetestowane, nie wiesz jak się aparat zachowa - nie testuj podczas ślubu.
            Ważne jest, żebyś nie musiał zaprątać sobie głowy sprawami typu, czy mam dobry sposób pomiaru, czy słuszny punkt AF, czy iso, czy czas, blablabla.
            Nie skupiaj się na tym, bo spieprzysz zdjęcia.

            Komentarz

            • bundy
              Uzależniony
              • 2006
              • 760

              #7
              Jeden mój znajomy, który foci śluby jakieś 20 lat ma taki patent jeszcze z czasów analoga i wolnych AF'ów - otóż ustawia się w miejscu z którego będzie focił parę młodą, łapie ostrość na coś w wyjściu z kościoła (drzwi, jakaś klamka, ściana itd.), blokuje sobie ostrość i czeka aż młoda para znajdzie się w tym punkcie, który sobie ustawił i wtedy pstryk :-) A dalej jedzie całą serię już z AF-servo mając spokojne sumienie, że coś z tego wyjdzie :-) Oczywiście ta technika wymaga zarówno refleksu jak i wprawy nabytej wieloma próbami (na pierwszy raz mało komu wyjdzie). Taką technikę stosuje się np. przy foceniu rajdów samochodowych.
              1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

              Komentarz

              • LFB
                Początki nałogu
                • 2005
                • 372

                #8
                Zamieszczone przez bundy
                Jeden mój znajomy, który foci śluby jakieś 20 lat ma taki patent jeszcze z czasów analoga i wolnych AF'ów - otóż ustawia się w miejscu z którego będzie focił parę młodą, łapie ostrość na coś w wyjściu z kościoła (drzwi, jakaś klamka, ściana itd.), blokuje sobie ostrość i czeka aż młoda para znajdzie się w tym punkcie, który sobie ustawił i wtedy pstryk :-)
                Ja też znam ten trick z czasów A80 zdjęcia niepozowane dawało się robić tylko w ten sposób. Trzeba było nielada zdolności jasnowidczych
                http://www.tomasz-studio.pl

                Komentarz

                • Dann

                  #9
                  Osobiście jestem zwolennikiem ręcznego wyboru punktu AF (w 20D jest dość szybkie) z przewagą punktu centralnego - jest najszybszy (krzyżowy), szczególnie w trudnych warunkach. Przekadrowanie raczej nie wchodzi w grę - chyba, że w komputerze...
                  Warto też poznać zwyczaje panujące w danej parafii lub życzenia Młodych co do przebiegu ceremonii:
                  1) wejście - czy Młodzi wchodzą razem przed ołtarz
                  - czy są wprowadzani przez księdza i ministrantów (zdjęcia z przodu są trudne do zrobienia)
                  - czy Pan Młody czeka na Panią przed ołtarzem lub np. w połowie kościoła a potem idą razem...
                  2) podpisanie aktu małżeństwa - przed ceremonią, w trakcie (np. na ołtarzu), czy po ceremoni w zakrystii.
                  3) przycięga małżeńska i obrączki - czy młodzi stoją sami twarzami do siebie (tak teoretycznie powinno to wyglądać bo ślubu udzielają sami sobie a nie księdzu, czy ksiądz im...) - wtedy można spokojnie zająć miejsce na wprost ołtarza lub obok księdza
                  - czy Młodzi razem z księdzem, światkami i ministrantem robią kółeczko i pozostaje Ci szukanie dziury przez którą możesz wsadzić obiektyw (w wersji hard core są otoczeni drugim kółeczkiem z ciociami z aparatami w których zamiast odgłosu migawki jest ustawione ćwierkanie ptaszków...)

                  Jeśli chodzi o program M - jest on najlepszy (pełna kontrola) o ile ktoś nie jest na tyle zestresowany (tak jak ja) by zapomnieć zmienić ustawienia (czy program) po wyjściu z kościoła (a przy wychodzeniu przeważnie jest zamieszanie i tłok, bo o ile przed ceremonią wszyscy wchodzą wcześniej by zająć miejsca w kościele - to potem chcą jak najszybciej wyjść przed Młodymi by zobaczyć obsypywanie ryżem i td...). Dlatego osobiście wolę korzystać z priorytetu migawki.
                  W doświetlaniu błyskiem lampa wykorzystuje informację o świetle zastanym i dobiera siłę błysku tak by uzyskać poprawną ekspozycję.
                  Przy stosowaniu lamy (gdy jest naprawdę ciemno) z niewielkiej odległości lepiej ustawić się od strony Pana Młodego (przeważnie ma ciemny garnitur) ponieważ E-TTL II znacznie zmniejsza siłę błysku, gdy na pierwszym planie pojawi się coś białego (np. suknia Pani Młodej), ale dotyczy to już przeważnie wesela, gdy na sali jest bardzo mało światła (kościoły jednak są lepiej oświetlone).
                  Podczas przysięgi proponuję założenie 18-55, ze względu na możliwe sytuacje opisane wcześniej i zachowanie ostrożności z błyskiem (najlepszy byłby dyfuzor, ale sam odbłyśnik może wystarczy do doświtlenia twarzy) przy zdjęciach z małej odległości.
                  To kilka moich przemyśleń, ale sądząc po liczbie moich postów to ekspertem chyba nie jestem, więc lepiej ufaj sam sobie i swoim przeczuciom...
                  Sądzę, że dobrze by było zamienić kilka słów odnośnie przebiegu ceremoni z Młodymi lub księdzem, który będzie odprawiał mszę ślubną....

                  Oczu dookoła głowy, zimnej krwii i samych udanych zdjęć!!!

                  Komentarz

                  • Theoo
                    Bywalec
                    • 2006
                    • 157

                    #10
                    Wszyscy gadu, gadu, o ISO, przesłonach etc. Nie zapomnij tylko WB bo jak nie będziesz robił w RAW ach to bedzie cięzko potem, oj ciezko
                    MOŻE MI SIĘ CHCEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!

                    Komentarz

                    • tosek

                      #11
                      Cyknąłem już kilka wesel. Moim zdaniem kit nie jest odpowiedni na ślub. Lampa w sufit tez nie jest potrzebna, jak bedziesz miał problemy na wprost mozesz sprobowac ustawić na 45 stopni. Nie wiem czy masz jakąś czulość pomiędzy 400 i 800,ale jak tak to 800 nie jest konieczne. To tyle ogólników, a ujęcia... skup się na kluczowych momentach, czyli przysięga, komunia,... podpisanie dokumetow. Wszystko wyjdzie w praniu wiec powodzenia!

                      Komentarz

                      • LFB
                        Początki nałogu
                        • 2005
                        • 372

                        #12
                        Dann wielkie dzięki za uwagi, mam jeszcze małe pytanie jaki rodzaj pomiaru światła byś polecił ? Skupiony będzie ok jeśli będe mógł mierzyć na twarze, pytanie jak się zachowa jeśli w strefie pomiaru poza twarzą znajdzie się kawałek sukni / garnituru i otorzenia ?
                        Ja raczej o przejściu z M na Av i niższe iso nie zapomnę, natomiast nie jestem pewien czy będe pamiętał o przełączeniu lampy w HSS. Potestowałem wczoraj z lampą i rzeczywiście błyskanie na wprost, przy dużej ilości światła zastanego (tak do -1EV) wygląda ok jeśli odległość jest średnia. Z bliska czy też przy mniejszej ilości światła zastanego robi się już kaszana, zwłaszcza jeśli człowiek ma spoconą twarz. Błyszczy się wtedy jak... Dla tego ja najpierw spróbuję jednak walenia w sufit pod kątem 70 stopni + odbłyśnik (sporych rozmiarów), plus tego byłby taki że i tło by było jaśniejsze. Jeśli lampa nie da rady przy takim ustawieniu poprawnie doświetlić to chcąc - nie chcąc będe walił na wprost. Jeśli ze stałką przy F2.8 udało by mi się focić przy świetle zastanym, to na ten czas przestawie lampe na wprost, korekta błysku -2/3 EV (tak żeby tylko cienie rozjaśniała).
                        Jak nie stracę głowy to powinno być nieźle (a mam nawet nadzieje że lepiej niż nieźle).

                        Theoo -> będe focił w RAW

                        Dziękuję za otrzymane porady i czekam na wszelkie dalsze sugestie. Także te organizacyjne (na co warto uważać, kiedy robi się większe zamieszanie, itd).
                        http://www.tomasz-studio.pl

                        Komentarz

                        • eMILz
                          Bywalec
                          • 2005
                          • 210

                          #13
                          jeden z kolegow powiedzial bardzo wazna rzecz ... przy wchodzeniu mlodych do kosciola akcja jest na tyle przewidywalna ze mozna sie smialo ustawic w jednym miejscu zlapac ostrosc na konkretny punkt i czekac. Jesli uzyjesz AF to moga byc powazne problemy bo kontrast jest tak duzy ze AF moze poprostu zwariowac, oprocz tego pomiar lampa tez moze szalec bo strasznie duzo swiatla dostanie od otwartych drzwi.
                          Na poczatku kiedy mlodzi czekaja w kosciele - bo z reguly chwile stoja ... zrob kilka testowych zdjec i wybierz takie ustawienia ktore najlepiej dzialaja.
                          Nie boj sie wysokiej czulosci 350ka dobrze to znosi a z szumem latwiej sobie poradzic niz z poruszonym zdjeciem.

                          i ostatnia rada ... uwazaj na tego pana z kamera on tez bedzie chcial sobie znalezc najlepsze miejsce, czyli w centrum twojego kadru

                          Komentarz

                          • Metus
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 424

                            #14
                            nikt nie wspomniał o specjalnym pozwoleniu na focenie w kościele... jeśli będziesz fotografował po raz pierwszy to pewnie o tym nie wiesz... u mnie taka karteczka kosztuje 200zł a potem co roku ok 100zł...

                            ps zdarzają się księża, którzy nie życzą sobie używania lampy błyskowej ... a ponad połowa księży nie znosi nadmiernego łażenia po kościele....

                            ps2. warto ok 2 tygodnie przed ślubem zjawić się z przyszłą parą młodą w zakrystii i uprzedzić o swojej obecności... ksiądz z pewnością powie swoje 3grosze nt co wolno a co nie...
                            pozdrawiam
                            Metus

                            Komentarz

                            • LFB
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 372

                              #15
                              Ten ksiądz na szczęście jest wyluzowany. Młodzi powiedzieli mu że kolega będzie robił zdjęcia jako fotograf i nie czepiał sie zaświadczeń. Swoją drogą pewnie przy okazji je wyrobię.
                              http://www.tomasz-studio.pl

                              Komentarz

                              Pracuję...