Laby a zaufanie

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • dentharg
    Uzależniony
    • 2005
    • 867

    #1

    Laby a zaufanie

    Hej!

    Czy ktoś z Was oddaje do labów te zdjęcia "takie bardziej", czyli te rozbierane choć trochę? Czy drukujecie sami?

    Nie boicie się, że gdzieś to wypłynie w Sieci (a jak już wypłynie, to przecież po ptokach). Jak to jest?
    Postprocessing: AfterShot Pro + pluginy
  • gietrzy
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 5727

    #2
    Zamieszczone przez dentharg
    Hej!

    Czy ktoś z Was oddaje do labów te zdjęcia "takie bardziej", czyli te rozbierane choć trochę? Czy drukujecie sami?

    Nie boicie się, że gdzieś to wypłynie w Sieci (a jak już wypłynie, to przecież po ptokach). Jak to jest?
    Zawsze należy liczyć się z tym, że wypłynie. Ja osobiście złapałem gości jak się naśmiewali z moich zdjęć. Zdjęcia rozbierane wydrukowałbym sobie u siebie na drukarce. Zdjęcia "normalne" mam ochotę wywoływać przez Net, w innym mieście. Ot cała Polska panie.
    the silence is deafening

    Komentarz

    • pazurek
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 1294

      #3
      Bylo kiedys o tym w jakims czasopismie, goscie z labow dostaja taka mase tego typu fotek ze nawet im sie nie chce tego dalej rozpowszechniac.

      No, chyba ze trafisz na praktykanta.
      http://plfoto.com/4986/autor.html

      Komentarz

      • P_i_t_t
        Coś już napisał
        • 2005
        • 98

        #4
        Polecam film "One Hour Photo"

        Komentarz

        • bonk
          Uzależniony
          • 2005
          • 636

          #5
          dentharg nie sciemniaj tylko pokazuj te fotki

          Komentarz

          • Tomasz1972
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 3042

            #6
            Żaden profesjonalny lab nie ujawni treści wywoływanych zdjęć .
            Jeżeli jakieś zdjęcie ( lub treść zdjęcia np: laborant opowie komuś że ten z pod dziesiątki robił pornozdjęcia z tą z dwunastki ) wypłynie z labu to zawsze można taki lab pozwać do sądu .
            Ale wiedząc jak nasze sądy działają , to taka sprawa może ciągnąć się latami .

            Komentarz

            • pazurek
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 1294

              #7
              Pamietam jeszcze sprawe jak jeden lab udostepnial klientom mozliwosc podgladania fotek na ich stronie, niestety nazwy plikow byly kolejnymi numerami zdjec i wystarczylo znac adres katalogu w ktorym byly trzymane zeby "idac po kolei" zobaczyc zdjecia wszystkich klientow.
              http://plfoto.com/4986/autor.html

              Komentarz

              • minek
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 1386

                #8
                Zamieszczone przez dentharg
                Czy ktoś z Was oddaje do labów te zdjęcia "takie bardziej", czyli te rozbierane choć trochę? Czy drukujecie sami?
                Robiłem kiedyś odbitki aktów, 20x30 w fotojokerze. Przy odbiorze pani powiedziała, żebym sprawdził, przejrzał, czy wszystko OK. Niniejszym to uczyniłem. Ludzie z kolejki zapomnieli na chwilę po co stali, a pani się zarumieniła.

                Komentarz

                • dentharg
                  Uzależniony
                  • 2005
                  • 867

                  #9
                  Zamieszczone przez bonk
                  dentharg nie sciemniaj tylko pokazuj te fotki
                  :P Jeszcze takich nie ma. Najpierw muszę nakłonić moją Lubą, a tutaj trzeba zapewnić jej "bezpieczeństwo" - nawet takie gdy chodzi o wywołanie zdjęć.

                  Zakup drukarki to na razie przyszłość.
                  Postprocessing: AfterShot Pro + pluginy

                  Komentarz

                  • bonk
                    Uzależniony
                    • 2005
                    • 636

                    #10
                    jak chcesz to ja ci dyskretnie wydrukuje

                    Komentarz

                    • pejot
                      Bywalec
                      • 2004
                      • 204

                      #11
                      Kolega bonk chyba za dużo czasu spędza samotnie
                      www.browarelefant.pl

                      Komentarz

                      • Silent Planet
                        Uzależniony
                        • 2004
                        • 832

                        #12
                        Rada starego analogowca: NIE UFAJ NIKOMU.

                        No i po co Wam te wszystkie megapiksele i matryce, jak nawet sobie nie możecie w domowym zaciszu zrobić odbitki tyłka swej lubej?


                        is SILENCE
                        "Enjoy the silence."
                        ---
                        Wróciłem...!
                        analog & digital / black & white / calm & easy...

                        Komentarz

                        • Raff
                          Uzależniony
                          • 2005
                          • 778

                          #13
                          Właśnie - tyłki to ino na powiększalnik

                          Komentarz

                          • Jac
                            Pełne uzależnienie
                            • 2004
                            • 4813

                            #14
                            Zamieszczone przez Silent Planet
                            Rada starego analogowca: NIE UFAJ NIKOMU.

                            No i po co Wam te wszystkie megapiksele i matryce, jak nawet sobie nie możecie w domowym zaciszu zrobić odbitki tyłka swej lubej?

                            mozemy, na szerokosc do ~1m na dlugosc do 15m
                            (wlasnie jestem na etapie testowania papieru ;-) )
                            Instagram

                            Komentarz

                            • Avadra_K
                              Uzależniony
                              • 2006
                              • 580

                              #15
                              Zamieszczone przez Silent Planet
                              Rada starego analogowca: NIE UFAJ NIKOMU.

                              No i po co Wam te wszystkie megapiksele i matryce, jak nawet sobie nie możecie w domowym zaciszu zrobić odbitki tyłka swej lubej?


                              Po co mam robić odbitkę skoro mam w domu oryginał !!!

                              (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

                              - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

                              Komentarz

                              Pracuję...